10 mln osób bez prądu na Kubie
Władze Kuby poinformowały w poniedziałek o awarii sieci elektroenergetycznej w całym kraju w związku z pogłębiającym się kryzysem energetycznym i gospodarczym. Według agencji Reutera awaria dotknęła około 10 mln osób w państwie liczącym około 11 mln mieszkańców.
"Doszło do całkowitego odłączenia Krajowego Systemu Elektroenergetycznego (SEN). Przyczyny są badane, a protokoły przywracające działanie sieci - wdrażane" - poinformowało kubańskie ministerstwo energii i górnictwa na platformie X.
Ponad tydzień temu doszło do innej poważnej awarii, która sprawiła, że miliony osób w zachodniej części wyspy zostały pozbawione prądu.
Trump: Kuba upada. Mieszkańcy boją się o swoją przyszłość
Po pojmaniu 3 stycznia prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro USA wstrzymały dostawy wenezuelskiej ropy naftowej na Kubę i zagroziły nałożeniem ceł na każdy kraj, który sprzedaje Kubie ropę.
Kubański prezydent Miguel Diaz-Canel poinformował w piątek, że wyspa nie otrzymała dostaw ropy od ponad trzech miesięcy, a podstawami systemu energetycznego są aktualnie energia słoneczna, gaz ziemny i elektrownie cieplne.
Diaz-Canel potwierdził też wówczas, że Kuba rozpoczęła rozmowy z rządem Stanów Zjednoczonych, które wywierają coraz większą presję na komunistyczne władze w Hawanie w celu rozwiązania wieloletniego sporu politycznego między obydwoma państwami.