Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Martyna Kośka
|

Prezydent chce mieć wpływ. Ujawnia z kim rozmawiał o górnictwie

180
Podziel się:

Prezydent Andrzej Duda rozmawiał z przewodniczącym NSZZ "Solidarność" Piotrem Dudą. Zapewnia, że "problem zmian w górnictwie to tylko część polityki klimatycznej".

Prezydent chce mieć wpływ. Ujawnia z kim rozmawiał o górnictwie
Warszawa, 20.09.2020. Prezydent RP Andrzej Duda (L) podczas mszy świętej w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i świętego Józefa Oblubieńca w Warszawie, 20 bm. z okazji Dożynek Prezydenckich. (sko) PAP/Mateusz Marek (PAP, PAP/Mateusz Marek, Mateusz Marek)

O rozmowie z szefem NSZZ "Solidarność" Andrzej Duda poinformował na Twitterze.

- W związku z sytuacją w śląskich kopalniach odbyłem rozmowę z Przewodniczącym NSZZ „S” Piotrem Dudą. Problem zmian w górnictwie to tylko część polityki klimatycznej obejmującej wiele gałęzi przemysłu. Kluczem jest sprawiedliwa transformacja, wprowadzana poprzez dialog społeczny – napisał.

Na Śląsku zawrzało po tym, jak Unia Europejska przyjęła wyśrubowane normy dotyczące ochrony klimatu. Dla Polski oznacza to, że będzie musiała błyskawicznie odejść od węgla. Według górniczych związkowców rządowe plany są nie do zaakceptowania.

Zobacz także: Likwidacja kopalń. "To się po prostu nie opłaca"

Ponad 60 górników protestuje pod ziemią. Po zakończonej zmianie nie wyjechali na powierzchnię. Jako pierwsi zastrajkowali w ten sposób górnicy z kopalni "Bielszowice", która jest częścią "Rudy". Jak podaje WZZ "Sierpień 80" do protestujących dołączyli górnicy z kopalń: "Wujek", "Pokój", "Halemba".

PGG zapewnia, że pozostaje w kontakcie z górnikami, a protesty nie utrudniają pracy.

Pośpiech nie do zaakceptowania

Górnicy domagają się wolniejszego tempa odchodzenia od węgla i rozłożenia całego procesu w czasie nawet do 2060 r. Tymczasem w rządowym planie dla górnictwa wyznaczono znacznie krótszy termin.

Jak już pisaliśmy w money.pl, z obecnych 19,5 GW mocy elektrowni węglowych w 2040 r. ma zostać tylko 6 GW. To oznacza, że za 20 lat działać będą tylko maksymalnie 2-3 kopalnie. Od 2030 r. Polacy mają też przestać palić węglem w miastach, a 10 lat później także na wsi.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(180)
Pik mik
2 lata temu
Pozamykac deficyty
Ave Ja
2 lata temu
Trwają rozmowy w cztery pośladki...
Rychu
2 lata temu
Jak tam amerykańska elektrownia jądrowa w zamian za górnictwo?
AntoniWierzba
2 lata temu
Tak. Porozmawiajmy uczciwie, jak Duda z Dudą...
Henio
2 lata temu
Na Śląsku spokojnie. Zawrzało na kopalniach. Kopalnie już od jakiegoś czasu nie są głównymi "żywicielkami".
...
Następna strona