Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. PRC
|
aktualizacja

Nowe dane pokazują moc polskiego przemysłu. "Pozytywna niespodzianka"

9
Podziel się:

Produkcja przemysłowa w Polsce wciąż z dwucyfrowym wzrostem. Mimo że wynik nie tak spektakularny, jak przed miesiącem, to wciąż powyżej oczekiwań. Według najnowszych danych GUS w lutym 2022 produkcja sprzedana wzrosła o 17,6 proc. rok do roku. Po raz kolejny więc polski przemysł przebił oczekiwania ekspertów, którzy lutowe dane określają jako "pozytywną niespodziankę".

Nowe dane pokazują moc polskiego przemysłu. "Pozytywna niespodzianka"
Dynamika produkcji przemysłu w Polsce wciąż dwucyfrowa (Adobe Stock, Michal_Bednarek)

Produkcja przemysłowa w lutym rok do roku znowu wzrosła - podał GUS. Najnowsze dane mówią o dynamice na poziomie 17,6 proc. Konsensus analityków pytanych przez PAP oceniany był na 15,8-proc. wzrost.

Produkcja przemysłowa w lutym 2022 - dane GUS

W ujęciu miesiąc do miesiąca produkcja przemysłowa wzrosła o 3,6 proc., podaje GUS. W styczniu odnotowano spadek wysokości -3,0 proc.

Z kolei ceny produkcji przemysłowej w lutym w ujęciu rok do roku wzrosły o 15,9 proc.

Warto zaznaczyć, że analitycy mBanku dynamikę produkcji przemysłowej prognozowali na poziomie 13,5 proc. r/r (konsensus 15,2 proc. r/r). Jak zaznaczyli, produkcja przemysłowa będzie schodzić z wysokich poziomów.

Czym to tłumaczyli? "Uparcie twierdzimy, że dotychczasowe wyniki to efekt sprzedaży de facto już wcześniej wyprodukowanego produktu (np. po otrzymaniu brakującej części). Z każdym kolejnym miesiącem efekt ten będzie coraz mniejszy. Do tego dochodzi niższa produkcja energii w lutym" - czytamy w analizie mBanku.

Z kolei analitycy banku PKO BP wskazują, że nowe dane z produkcji to "pozytywna niespodzianka".

Przypomnijmy, że poprzednie dane GUS z grudnia wskazywały na wzrost o 16,7 proc., a ze stycznia aż o 19,2 w porównaniu ze styczniem roku poprzedniego. Był to wynik lepszy od prognoz, które wahały się w okolicach 14-14,5 proc.

Analitycy ostrzegają

Już przy poprzednich wynikach analitycy ostrzegali, że w gospodarce i ekonomii jest jednak tak, że jak coś bardzo szybko wzrasta, to później zazwyczaj równie szybko spada.

Hamujący w kolejnych tygodniach przemysł może więc z prymusa stać się maruderem polskiego wzrostu PKB. "To może być problem na dalszą część roku" - konstatują specjaliści mBanku.

Podobnego zdania są ich koledzy z Polskiego Instytutu Ekonomicznego - prognozują, że w I kwartale dynamika przemysły wciąż będzie dwucyfrowa, jednak w II kwartale wyraźnie spowolni.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(9)
Anita
3 miesiące temu
Super. Ja też nie mogę narzekać na brak wyboru na rynku pracy, bo odkąd ukończyłam Studium Pracowników Medycznych i Społecznych mogę przebierać w ofertach.
piotr
4 miesiące temu
Produkcja nic nie wzrosla tylko ceny produktow wzrosly. Samochod kosztowal 100 teraz 120 ale ciagle to 1 samochod ale mozna podac wzrosla produkcja samochodow o 20 %
Nkk
4 miesiące temu
Żadne wzrosty. Porostu firmy gnaja na potęgę bo wiedzą że za miesiąc.... Dwa wyprodukowana cześć będzie sporo droższa bo już będzie po nowej cenie materiału. Zmaleje popyt. Ludzie już narzekają.... A narzekają na cenę chleba i mięsa. A reszta.... Dopiero ruszy do przodu.
Marian
4 miesiące temu
Kocham Romana
Kemak
4 miesiące temu
Duża część tego wzrostu, jeśli nie wszystko, to realna inflacja kosztów u producentów. Ale czy zarobki ludzi wzrosną o 25% netto w tym roku? Szczególnie zarobki tych 2/3 mało zarabiających? Kto zarabia średnio dużo i dużo to sobie poradzi. Końcem roku paliwo może być po 15zł. Zwykły chleb po 10zł, itd. .