Prezydent uderza w Sejm. Czarzasty: nie będzie tak, panie prezydencie
To co mówi pan prezydent, po prostu nie jest prawdą. Tak naprawdę trzy ustawy prezydenckie z 22 nie są procedowane - stwierdził w programie "Tłit" Wirtualnej Polski marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, odpowiadając na zarzuty o blokowanie inicjatyw Karola Nawrockiego.
Program SAFE stał się głównym tematem Święta Wojska Polskiego. - Musimy mieć przekonanie, że wojsko polskie nie potrzebuje obcojęzycznych przymiotników do tego, by się określać i oceniać. Musimy mieć świadomość, że na sztandarach Wojska Polskiego od wieków wypisane jest "Bóg, Honor, Ojczyzna", a nie SAFE - mówił prezydent Karol Nawrocki w swoim przemówieniu 15 sierpnia.
Podczas wydarzenia poświęconego rocznicy sprawowania urzędu Karol Nawrocki skarżył się, że 21 z 22 jego inicjatyw złożonych w Sejmie zostało zablokowanych. - Jak pan się czuje jako ten, który dokłada rękę do tego, że te inicjatywy prezydenta są blokowane? - pytał marszałka Sejmu w programie "Tłit" WP Tomasz Żółciak.
- Czuję się bardzo dobrze - przyznał Włodzimierz Czarzasty. - To, co mówi pan prezydent, po prostu nie jest prawdą. Tak naprawdę trzy ustawy prezydenckie z 22 nie są procedowane - zaznaczył.
O które inicjatywy chodzi? - Pierwsza dotyczy SAFE. Zwróciłem się do Europejskiego Banku Centralnego z prośbą o opinię ws. tego projektu. W ramach konsultacji ta opinia jest negatywna. W związku z tym uważam, że moja decyzja ws. nieprocedowania tej ustawy jest słuszna. Ten projekt jest niezgodny z konstytucją. Druga zablokowana ustawa dotyczy prawa do sądów. W tej sprawie zwróciłem się do Komisji Weneckiej. Komisja uznała, że te zapisy łamią prawo. A trzecia ustawa dotyczy cen energii, a tam nie zostały wskazane źródła finansowania. Ona była głosowana w Sejmie i została odrzucona. I to są te trzy pomysły pana prezydenta. Mamy tu buble prawne i kwestię taniego prądu bez wskazania finansowania - wskazał Czarzasty.
- Ja to wielokrotnie mówiłem, że nie będzie tak, panie prezydencie, że będzie pan wprowadzał ustawy, które są bublami prawnymi, albo takie, które kosztują Polskę 20 mld zł rocznie bez wskazania źródła finansowania. Rząd nie ma fabryki pieniędzy. Trzeba być poważnym politykiem i brać na siebie odpowiedzialność: jeśli chcę 20 mld zł na jeden cel, to trzeba zabrać w innych obszarach - albo ze zdrowia, albo z obrony, albo ze spraw socjalnych. Pan prezydent nie ma na tyle odwagi, by to zrobić. Jeśli chodzi o pozostałe projekty prezydenta, to te sprawy mają swój ciąg. Nie będę się odnosił do propagandowych kłamstw prezydenta, bo jestem do tego po pierwsze przyzwyczajony, a po drugie uodporniony. I to, co pan prezydent sobie krzyczy na spotkaniach, to jest jego sprawa, z szacunkiem do urzędu, bez szacunku do człowieka i mówię to jasno i precyzyjnie - stwierdził marszałek Sejmu.
Dziennikarz Wirtualnej Polski i Money.pl, zajmujący się tematami politycznymi i gospodarczymi. Prowadzący poranny program "Tłit”.