Źródło wideo: © money.pl
Łukasz Kijek

Ujawnia zjawisko na rynku. Polak płaci, a Niemiec?

- Niemiec ma taniej niż Polak - mówi wprost Arkadiusz Zaremba, przedstawiciel Automarket.pl, platformy należącej do PKO Banku Polskiego, w w programie "Biznes Klasa". Jak dodaje, "jeżeli weźmiemy cenę ogłoszenia na Mobile.de w Niemczech i porównamy ją do średniej ceny auta na Mobile.de, to relatywnie tam jest taniej niż w Polsce, i to o kilkadziesiąt procent". Chodzi o coś, czego większość kierowców nawet nie zauważa - koszt wystawienia ogłoszenia motoryzacyjnego.

W Niemczech osoba prywatna, która chce sprzedać samochód, publikuje ogłoszenie bezpłatnie. W Polsce takiej opcji praktycznie nie ma. - Klient indywidualny w Niemczech na tych dużych serwisach publikuje ogłoszenie bezpłatnie. U nas takich możliwości niestety nie ma, co jest pokłosiem właśnie braku konkurencji na tym rynku - wyjaśnia Zaremba. Sedno problemu leży w strukturze rynku.

Kto dominuje na polskim rynku?

Zaremba zwraca uwagę, że we Francji, Hiszpanii, Włoszech czy w Niemczech funkcjonują po dwie duże platformy ogłoszeniowe, a różnica między liderem a numerem dwa wynosi zwykle około 40 procent. W Polsce jest inaczej. Otomoto notuje około 40 milionów wizyt miesięcznie, a Autoplac, czyli drugi gracz, tylko 2,5 miliona. To oznacza, że przewaga liderowi wynosi ponad dwadziestokrotność.

- Sumarycznie mają praktycznie 100 procent rynku - podkreśla Zaremba, mówiąc o Otomoto i OLX, które razem zdominowały polski rynek ogłoszeń motoryzacyjnych. Brak realnej konkurencji ma bardzo konkretne, finansowe konsekwencje. Skoro nie ma alternatywy, cena ogłoszenia u lidera może rosnąć praktycznie bez ograniczeń, a dealerzy nie mają dokąd pójść. - Rzeczywiście ceny ogłoszeń motoryzacyjnych w Polsce u lidera rynku poszły bardzo mocno do góry w ostatnich latach. Myślę, że dosyć powszechne są narzekania dealerów na ten fakt - przyznaje przedstawiciel Automarket.pl.

Co to oznacza dla przeciętnego kierowcy, który chce sprzedać własne auto?

Więcej niż mogłoby się wydawać. - Na koniec dnia, jak dealer płaci więcej za ogłoszenia, to później my musimy za to auto zapłacić więcej - zauważa Zaremba. Koszty ogłoszeń, tak jak każdy inny koszt prowadzenia biznesu, są po prostu wliczane w cenę samochodu, który ostatecznie kupuje klient.

Automarket.pl, wchodząc kilka miesięcy temu na rynek ogłoszeń z opcją publikacji za 0 złotych, otwarcie mówi, że chce to wykorzystać. - Rzeczywiście jest miejsce na dla drugiej" platformy - deklaruje Zaremba, dodając, że wyzwaniem nie jest sama technologia, lecz przyzwyczajenie klientów i budżet potrzebny na promocję nowego serwisu w konkurencji z dominującym graczem.

Zjawisko to nie jest wyłącznie polską specyfiką. Podobną sytuację, jak zauważa Zaremba, obserwuje się także w Wielkiej Brytanii, gdzie konkurencja też jest ograniczona, a ceny ogłoszeń są jeszcze wyższe niż na polskim rynku. To pokazuje, że tam, gdzie na rynku motoryzacyjnym nie ma prawdziwej rywalizacji między platformami, ostatecznie płaci konsument.


Zobacz całą rozmowę w "Biznes Klasie"

Więcej wideo
Bezawaryjne auta to mit. Ekspert ujawnia sekret branżyBezawaryjne auta to mit. Ekspert ujawnia sekret branży
Firmy transportowe na celowniku. Resort o działaniach po tragedii na WęgrzechFirmy transportowe na celowniku. Resort o działaniach po tragedii na Węgrzech
Właściciel autokaru miał 11 kontroli. Nowe informacje po tragediiWłaściciel autokaru miał 11 kontroli. Nowe informacje po tragedii
Cena może szokować. Jedna Żabka, ile to Stadionów Narodowych?Cena może szokować. Jedna Żabka, ile to Stadionów Narodowych?
Referendum Nawrockiego pod ostrzałem. "To niczego nie zmieni"Referendum Nawrockiego pod ostrzałem. "To niczego nie zmieni"
Paliwo po 10 zł za litr? Ekspert kreśli czarny scenariuszPaliwo po 10 zł za litr? Ekspert kreśli czarny scenariusz
Tańsze paliwo na koniec wakacji? Ekspert wskazuje problemTańsze paliwo na koniec wakacji? Ekspert wskazuje problem
Wybrane dla Ciebie