Bułgaria znalazła się w obliczu jednego z najpoważniejszych kryzysów demograficznych w Europie. Jak wynika z analizy Ośrodka Studiów Wschodnich, w rekordowym pod względem liczby ludności 1987 r. kraj zamieszkiwało 8,976 mln osób, natomiast w 2024 r. populacja była już o ponad 2,2 mln mniejsza. Oznacza to spadek o 27,5 proc.
Jednym z głównych problemów jest ujemny przyrost naturalny, obserwowany w Bułgarii nieprzerwanie od 1990 r. Według szacunków w 2024 r. wynosił on -0,6 proc., a w 2023 r. urodziło się 62 tys. dzieci, podczas gdy w 1950 r. było ich 155 tys.
Na sytuację wpływa również wysoka śmiertelność. W 2020 r., w czasie pandemii COVID-19, liczba zgonów przekroczyła 150 tys. i była niemal o 37 proc. wyższa niż rok wcześniej, a po pandemii poziom śmiertelności nadal pozostawał wysoki. Jednocześnie średnia długość życia w Bułgarii wynosi 74,7 roku i należy do najniższych w Unii Europejskiej.
WIDEOFirmy transportowe na celowniku. Resort o działaniach po tragedii na Węgrzech
Na emeryturę odchodzi więcej osób, niż wchodzi na rynek pracy
Problem nie ogranicza się jednak do samej liczby mieszkańców. Bułgarskie społeczeństwo szybko się starzeje, a liczba osób w wieku produkcyjnym spada. Według ostatniego spisu powszechnego z 2021 r. aktywnych zawodowo było ponad 4 mln osób, czyli 62 proc. mieszkańców. W porównaniu z 2011 r. oznaczało to spadek o ponad 900 tys., czyli około 19 proc.
Szczególnie wyraźnie widać to w relacji między osobami przechodzącymi na emeryturę a tymi, które rozpoczynają pracę. Na początku XXI wieku na 100 nowych emerytów przypadały 124 osoby wchodzące na rynek pracy. Od początku obecnej dekady sytuacja się odwróciła: na 100 emerytów przypadają zaledwie 62 osoby podejmujące pracę. Tendencja ta występuje we wszystkich 28 obwodach Bułgarii.
Kolejnym problemem jest emigracja. W latach 2010-2020 liczba mieszkańców kraju zmniejszyła się z tego powodu o ponad 175 tys. osób, a głównymi kierunkami wyjazdów były Niemcy, Rosja i Turcja. Według przywołanych przez OSW szacunków poza granicami Bułgarii może obecnie mieszkać 8-9 mln osób, których przynajmniej jeden rodzic urodził się jako obywatel tego kraju.
Sytuacji nie poprawia także liczba urodzeń. Od 2020 r. rocznie przychodzi na świat około 59-62 tys. dzieci, a w latach 2010-2020 liczba kobiet w wieku rozrodczym zmniejszyła się o prawie 200 tys. Prognozy zakładały dalszy spadek tej grupy do 2030 r. o blisko 500 tys.
Najgorszy scenariusz zakłada 3,5 mln mieszkańców
Według najbardziej pesymistycznych długoterminowych prognoz, jeżeli ujemny przyrost naturalny będzie się utrzymywał, do 2100 r. liczba mieszkańców Bułgarii może spaść do zaledwie 3,5 mln. Oznaczałoby to dalsze, bardzo silne skurczenie się populacji w ciągu kolejnych dekad.
Bułgaria ma wprawdzie państwowy system wsparcia rodzin i dzieci, funkcjonujący od lat 60. XX wieku, ale środki przeznaczane na ten cel są niższe niż w części innych państw Unii Europejskiej. OSW wskazuje przy tym, że same dopłaty nie wystarczą do trwałego odwrócenia trendów, jeśli nie zostaną połączone m.in. z polityką mieszkaniową oraz działaniami zachęcającymi młodych ludzi do pozostania w kraju.
Problemem pozostaje również niestabilność polityczna. Kolejne rządy tymczasowe skupiają się przede wszystkim na bieżącym administrowaniu państwem i przygotowywaniu następnych wyborów, co utrudnia prowadzenie długofalowej polityki demograficznej. Jak czytamy, zdaniem OSW w Bułgarii istnieje już jednak polityczny konsensus co do głównych kierunków walki z kryzysem, a problem demografii od kilkunastu lat znajduje się w centrum debaty publicznej.