Przemysł łapie oddech mimo wojny. Są nowe dane
Najnowsze badanie S&P Global pokazuje, że polski sektor przemysłowy wysyła mieszane sygnały. Z jednej strony produkcja wreszcie drgnęła po wielu miesiącach spadków, z drugiej wybuch wojny na Bliskim Wschodzie wywołał gwałtowny skok kosztów i poważne zakłócenia w dostawach.
Główny wskaźnik S&P Global Poland Manufacturing PMI w marcu 2026 roku wzrósł do poziomu 48,7 pkt z 47,1 pkt odnotowanych w lutym. Jak informowaliśmy przy okazji publikacji poprzednich danych, sytuacja w sektorze pozostawała niezwykle napięta. Choć najnowszy odczyt oznacza spowolnienie tempa spadków, wynik ten wciąż utrzymuje się poniżej neutralnego progu 50 punktów. Wskazuje to na ogólne pogorszenie warunków biznesowych w tym sektorze już jedenasty miesiąc z rzędu.
"Gdzie oni byli dwa tygodnie temu?". Kierowcy oceniają decyzję rządu
Ekspert o blaskach i cieniach polskiego przemysłu
Główny nacisk w najnowszym raporcie położono na złożoność obecnej sytuacji rynkowej. Trevor Balchin, dyrektor ekonomiczny w S&P Global Market Intelligence, zwraca uwagę na dwuznaczność najnowszych odczytów. – W marcowych danych PMI dla Polski można dostrzec zarówno pozytywne, jak i negatywne aspekty – podkreśla ekspert. Jak zauważa, producenci dóbr zwiększyli produkcję po raz pierwszy od niemal roku, jednak tempo tego wzrostu okazało się słabe ze względu na dalszy spadek nowych zamówień.
Według analityka, spadek popytu wyhamował na tyle zauważalnie w porównaniu z lutym, że wpłynęło to na podniesienie głównego wskaźnika PMI w większym stopniu niż sam komponent produkcji. Na wynik wpłynęło również największe od połowy 2022 roku wydłużenie czasu dostaw od podwykonawców.
Wojna na Bliskim Wschodzie uderza w łańcuchy dostaw
Sytuacja geopolityczna mocno rzutuje na bieżącą działalność firm produkcyjnych nad Wisłą.
Podobnie jak miało to miejsce podczas pandemii, najnowsza presja na łańcuchy dostaw nie wynikała z popytu, ale z zakłóceń, tym razem z powodu wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie – tłumaczy Trevor Balchin. Dodaje on, że wpływ, jaki wywiera wojna na globalne rynki, został natychmiast wychwycony przez wskaźniki cenowe badania.
Koszty produkcji w górę. Rynek pracy pod presją
Z komentarza dyrektora S&P Global wynika, że inflacja kosztów produkcji gwałtownie przyspieszyła, osiągając poziomy niewidziane od pierwszego roku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę (od października 2022 roku). Co więcej, miesięczny przyrost indeksu cen nakładów był największy od końca 2016 roku. To zjawisko, jak wskazuje ekspert, przełożyło się bezpośrednio na inflację cen wyrobów gotowych, która w marcu okazała się najsilniejsza od ponad trzech lat.
Przedsiębiorcy borykają się nie tylko z rosnącymi kosztami, ale też z koniecznością optymalizacji, co skutkuje redukcją etatów trwającą nieprzerwanie od jedenastu miesięcy. Jak zaznacza Balchin, przewidywania producentów na najbliższe dwanaście miesięcy uległy pogorszeniu w związku z niepewnością wywołaną wpływem konfliktów zbrojnych na globalną gospodarkę. Mimo tych wyraźnych obaw i trudnego otoczenia makroekonomicznego, wskaźnik przyszłej produkcji zdołał utrzymać się nieznacznie powyżej swojego długoterminowego trendu mierzonego od 2012 roku.