Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Ptasia grypa w Polsce. Zamykane rynki warte miliony

Pierwsze trzy dni 2020 r. i co dziennie potwierdzane nowe ognisko ptasiej grypy. Do utylizacji trafiło do tej pory ok. 100 tys. ptaków.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Shutterstock.com)
Do utylizacji trafiło do tej pory ok. 100 tys. ptaków.

Wykrycie choć jednego chorego ptaka w gospodarstwie skutkuje wybiciem całego stada – przypomina "Rzeczpospolita". Ptasia grypa z miejsca blokuje polskim producentom możliwości eksportu drobiu i jaj na rynki trzecie.

Wokół miejscowości, gdzie wykryto ognisko wirusa, zorganizowano policyjne i sanitarne blokady.
Ptasia grypa już w Wielkopolsce. Wyjątkowo zakaźny wirus idzie przez Polskę

Hodowcy nie mogą ubezpieczyć się na wypadek wystąpienia grypy ptaków, a odszkodowanie wypłaci im budżet państwa. Służby już wyceniły, ile kosztuje zabijane w ostatnich dniach zwierzęta. 12 zł - tyle warta jest jedna padała kura w Topoli Osiedlu.

Hodowcy już alarmują, że to za mało, że koszty, a co za tym idzie straty są znacznie wyższe. Jak pisze "Rz", od stycznia do października Polska wysłała w świat 1,2 mln ton mięsa drobiowego wartego ponad 9,2 mld zł. W związku z ptasią grypą, tam wysyłać nie możemy.

- Sytuacja jest bardzo poważna. Możemy się niestety spodziewać kolejnych ognisk grypy u drobiu hodowlanego. Jesteśmy w sytuacji, kiedy wirus grypy ptaków może się pojawić w każdym zakątku kraju - ostrzegał Dariusz Goszczyński, Dyrektor Generalny Krajowej Rady Drobiarstwa - Izby Gospodarczej.

Jedynie rynek UE wciąż pozostaje dla nas otwarty. Jak tłumaczy dziennik, kraje UE uznają regionalizację, więc eksport spoza terenów objętych wyłączeniami jest niezagrożony.

Jak przypomina Krajowa Rada Drobiarstwa - Izba Gospodarcza podtyp H5N8 wirusa grypy ptaków nie stanowi zagrożenia dla ludzi, jednak zalecane jest ścisłe przestrzeganie zasad higieny w przypadku kontaktu z ptakami, zwłaszcza dzikimi.

Każdy hodowca musi więc bezwzględnie przestrzegać zasad bioasekuracji. Zastosować się do nich powinna także każda osoba, która utrzymuje drób na własne potrzeby. - Sugerujemy, aby w małych gospodarstwach utrzymywać drób w zamknięciu i zachować szczególne środki ostrożności – dodaje Goszczyński.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
07-01-2020

BenekCo chwila jak nie ASF, to BSE to teraz padło na drób. To nie wygląda na masowe zachorowania zwierząt - to wygląda na celową akcję. Ciekawe też, czy … Czytaj całość

07-01-2020

?????Tak się likwiduje w Polsce produkcję żywności. Za chwilę będzie krówska grypa, indycza,kacza, końska. Ciekawe ,że tylko w Polsce te … Czytaj całość

07-01-2020

sdawsŚwiń zaraz nie będzie, kurczaków też... nie wiem, ale to chyba już wojna gospodarcza z Polską...

Rozwiń komentarze (19)