Putin gotowy na straty. Zlekceważy ultimatum. Będzie kontynuować ataki

Prezydent Rosji, Władimir Putin, nie zamierza przerywać działań wojennych na Ukrainie, mimo gróźb ze strony Donalda Trumpa. Rosja stawia swoje warunki, co potwierdzają źródła bliskie Kremlowi.

SAINT PETERSBURG, RUSSIA - JUNE 20: (RUSSIA OUT) Russian President Vladimir Putin speaks during the plenary session of the 28th Saint Petersburg International Economic Forum SPIEF 2025,  June 20, 2025, in Saint Petersburg, Russia. President Vladimir Putin attended the annual major economic forum.  (Photo by Contributor/Getty Images)Władimir Putin
Źródło zdjęć: © GETTY | Contributor
Przemysław Ciszak

Władimir Putin pozostaje nieprzejednany w kwestii kontynuacji działań wojennych na Ukrainie, dopóki Zachód nie zaakceptuje rosyjskich warunków pokoju. Jak podaje "Reuters", mimo ultimatum Donalda Trumpa, który zagroził wprowadzeniem 100-procentowych ceł na rosyjskie towary, Moskwa nie zmienia swojego stanowiska.

Źródła bliskie Kremlowi wskazują, że Putin uważa, iż szczegóły pokojowego rozwiązania nie były poważnie omawiane, mimo kontaktów z Trumpem i jego specjalnym przedstawicielem - pisze rosyjski dziennik "Kommiersant".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zanim zaufasz ChatGPT, zobacz jak działa polski Bielik - Sebastian Kondracki w Biznes Klasie

Rosja jest gotowa rozmawiać o gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy, ale priorytetem pozostają jej własne interesy - przekazał informator.

Dla rosyjskich władz cele inwazji na Ukrainę są ważniejsze niż potencjalne straty wynikające z zachodnich nacisków.

Trump wyraził rozczarowanie brakiem postępów, grożąc zaostrzeniem sankcji i zwiększeniem wsparcia militarnego dla Ukrainy. Kreml analizuje te zapowiedzi, a rosyjskie MSZ uznaje ultimatum za nieakceptowalne.

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w poniedziałek, że jeśli w ciągu 50 dni nie dojdzie do porozumienia z Rosją w sprawie wojny w Ukrainie, ogłosi surowe "taryfy wtórne". Jak przekazał agencji Reutera przedstawiciel Białego Domu, Trump miałby nałożyć 100-procentowe cła na Rosję i sankcje wtórne na kraje, które kupują ropę z Rosji.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl