Putin poradził sobie z embargiem na ropę. Rosja eksportuje mniej, ale zarabia prawie tyle samo

W szóstym pakiecie sankcji nakładanych na reżim Władimira Putina za inwazję na Ukrainę Unia Europejska zatwierdziła embargo na rosyjską ropę. Do końca roku UE chce o 90 proc. ograniczyć dostawy surowca drogą morską. Na razie jednak odchodzenie Europy od surowca z Rosji nie odcina Kremla od funduszy na prowadzenie wojny. Agencja Bloomberg pisze, że jest wręcz odwrotnie.

ASHGABAT, TURKMENISTAN - JUNE 29: (RUSSIA OUT) Russian President Vladimir Putin speaks during his press conference at the Ashgabat International Airport on June 29, 2022 in Ashgabat, Turkmenistan. Russian President Putin is in Turkmenistan to attend the VI Caspian Summit. (Photo by Contributor/Getty Images)Reżim Władimira Putina znalazł skuteczny sposób na to, jak złagodzić skutki embarga Zachodów na rosyjską ropę
Źródło zdjęć: © GETTY | Contributor

"Porozumienie obejmuje ponad 2/3 importu ropy z Rosji, odcinając ogromne źródło finansowania jej wojennej machiny. Maksymalna presja na Rosję, by zakończyła wojnę" - napisał na Twitterze Charles Michel, przewodniczący Rady Europejskiej, po opracowaniu przez państwa członkowskie treści szóstego pakietu sankcji, który zawierał embargo na rosyjską ropę naftową.

Embargo dotyczy surowca sprowadzanego drogą morską. Do końca roku UE ma zrezygnować z importu tą drogą około 90 proc. rosyjskiej ropy. Ze względu na stopień, w jakim niektóre kraje są uzależnione od rosyjskiej ropy i trudności, jakie napotykają w znalezieniu alternatywnych dostaw, przewidziane zostały okresy przejściowe dla Węgier i Słowacji. Kraje te będą mogły importować surowiec z Rosji do końca 2023 r. w ramach istniejących kontraktów.

Niemniej, chociażby z wypowiedzi Michela wynika, że UE miała nadzieję na to, że nawet w złagodzonym kształcie odcięcie się od rosyjskiej ropy pozwoli wsypać sporo piasku w tryby machiny wojennej, która rozjeżdża Ukrainę. Agencja Bloomberga ustaliła jednak, że jest zupełnie inaczej. Dzięki sprytnemu ruchowi Kremla.

Mniej sprzedanego towaru, ale za więcej

Reżim Władimira Putina w odpowiedzi na embargo Zachodu podniósł stawki cła eksportowego na ropę. Wzrosły między czerwcem a lipcem o 23 proc. To oznacza, że Kreml dostaje dodatkowe 1,42 dolara za baryłkę każdego ładunku wysłanego z kraju.

Za lipcowe dostawy ropy naftowej reżim Władimira Putina otrzyma 55,20 dolarów za tonę (około 7,53 dolarów za baryłkę), co oznacza wzrost z 44,80 dolarów za tonę (6,11 dolarów za baryłkę) w czerwcu.

Bloomberg podsumował pierwszy roboczy tydzień (4-8) lipca, gdy obowiązywały już nowe stawki. Agencja wyliczyła, że z rosyjskich portów wysłano o 555 tys. baryłek dziennie niż we wcześniejszym tygodniu. W sumie eksport ropy drogą morską spadł o 15 proc., ale przychody Rosji z tego tytułu spadły jedynie o 2 proc., czyli o ok. 3 mln dolarów.

Agencja zwraca uwagę, że powyższe statystyki narzucają dodatkową presję na Zachód. Musi bowiem znaleźć nowy sposób na zaszkodzenie Rosji, bez podsycania wzrostu cen paliw. Administracja USA ma forsować wśród członków G-7 wprowadzenie maksymalnej stawki, którą będzie można płacić za rosyjski surowiec. Pytanie jednak, czy reżim Putina za takie kwoty go sprzeda.

Gdzie trafia ropa z Rosji?

Z danych zebranych przez agencję Bloomberga wynika, że eksport ropy z Rosji drogą morską opiera się głównie na Chinach i Indiach. W ostatnim miesiącu dostawy do ChRL wynosiły średnio 628 tys. baryłek dziennie. Do Indii było to 522 tys. baryłek na dzień.

"Kraje azjatyckie, zdominowane przez Chiny i Indie, nadal odbierają ponad połowę całej ropy wysyłanej z Rosji, ale udział ten maleje. W ostatnim czterotygodniowym okresie, przepływy do Azji stanowiły 52 proc. całkowitego eksportu morskiego Rosji" - pisze Bloomberg.

Jak sytuacja wygląda na innych rynkach zbytu? Wysyłki do Europy Północnej, głównie do magazynów w Holandii, ale też do Polski i Finlandii, ustabilizowały się na poziomie ok. 450 tys. baryłek dziennie. Łączne dostawy do Bułgarii i Rumunii wynoszą przeciętnie nieco poniżej 300 tys. baryłek dziennie.

Nowe podatki od samochodów? KE odpowiada Polsce

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł
Co z budżetem USA po decyzji sądu ws. ceł? Sekretarz skarbu składa deklarację
Co z budżetem USA po decyzji sądu ws. ceł? Sekretarz skarbu składa deklarację