Rekordowe wydatki Google na AI. Akcje runęły

Google zwiększa wydatki na sztuczną inteligencję, ale inwestorzy zaczynają mieć wątpliwości, czy gigant technologiczny udźwignie koszty wyścigu. Akcje spółki spadły o ponad 10 proc., a jej przepływy pieniężne pogłębiły się na minusie. Problemem jest też słabnący biznes wyszukiwarki - podaje Financial Times.

Rekordowe wydatki Google na AI. Akcje runęły o ponad 10 proc.Rekordowe wydatki Google na AI. Akcje runęły o ponad 10 proc.
Źródło zdjęć: © Getty Images | ZipZapic.com
Magda Żugier

Alphabet, właściciel Google, stawia na sztuczną inteligencję, licząc na to, że technologia stanie się jednym z głównych źródeł wzrostu. Na razie jednak rynek reaguje na tę strategię z coraz większą ostrożnością. W trzecim kwartale wydatki kapitałowe spółki wzrosły do 51,3 mld dolarów, wobec 44,9 mld dolarów kwartał wcześniej.

Dyrektor finansowa Alphabet Anat Ashkenazi podtrzymała prognozę, zgodnie z którą tegoroczne nakłady inwestycyjne mogą sięgnąć nawet 205 mld dolarów. Oznaczałoby to, że w samym czwartym kwartale wydatki mogą wynieść nawet 73,1 mld dolarów.

Google spala miliardy dolarów. Akcje mocno w dół

Jak opisuje "Financial Times", skala inwestycji zaczyna odbijać się na przepływach pieniężnych spółki. Wolne przepływy pieniężne Google w trzecim kwartale wyniosły minus 9,1 mld dolarów. Kwartał wcześniej było to minus 5,9 mld dolarów.

Tak duży odpływ gotówki zaskoczył analityków. Był to dopiero drugi kwartał ujemnych przepływów pieniężnych Google od czasu giełdowego debiutu w 2004 roku.

Po publikacji wyników akcje spółki spadły w handlu pozasesyjnym o ponad 10 proc. Jeśli przecena utrzymałaby się podczas kolejnej sesji, kapitalizacja Alphabet mogłaby zmniejszyć się o ponad 400 mld dolarów. Byłaby to największa jednodniowa strata wartości rynkowej w historii spółki - podaje "Financial Times".

Google musi finansować rozbudowę infrastruktury potrzebnej do obsługi sztucznej inteligencji. Alphabet ujawnił, że przyszłe zobowiązania związane z zakupami centrów danych, leasingiem, sprzętem, energią i innymi wydatkami przekraczają 1 bln dolarów.

Spółka zaciągnęła już dziesiątki miliardów dolarów długu. W czerwcu zapowiedziała również emisję akcji o wartości około 85 mld dolarów. To wyraźna zmiana w strategii firmy, która przez lata skupowała własne akcje.

AI zaczyna zjadać biznes wyszukiwarki

Inwestorów niepokoją nie tylko wydatki. Problemem staje się również podstawowy biznes Google, czyli reklama w wyszukiwarce.

Przychody największego segmentu spółki wzrosły w trzecim kwartale o 12 proc. rok do roku, do 63,4 mld dolarów. Wynik okazał się jednak niższy od prognoz analityków, którzy spodziewali się 64,9 mld dolarów. Wcześniej roczne tempo wzrostu sięgało niemal 20 proc.

Philipp Schindler, dyrektor ds. biznesowych Google, przyznał, że zapytania w trybie AI Mode, które oferują użytkownikom konwersacyjne odpowiedzi zamiast listy linków, prowadzą do niższej monetyzacji reklam.

To istotne zagrożenie dla modelu biznesowego Google. Firma rozwija sztuczną inteligencję, która może zmieniać sposób korzystania z wyszukiwarki, a jednocześnie osłabiać przychody z reklam, które przez lata napędzały jej działalność.

Przychody całej grupy wzrosły o 25 proc., do 127,6 mld dolarów. Nie spełniły jednak średnich oczekiwań analityków. Zysk netto spadł o 25 proc., do 26,2 mld dolarów, podczas gdy rynek oczekiwał 37,3 mld dolarów.

Na wynik wpłynęły m.in. zmiany wyceny inwestycji Alphabet, w tym udziałów w SpaceX. Spółka odnotowała z tego tytułu 8,7 mld dolarów straty na inwestycjach kapitałowych.

Chmura Google rośnie. Microsoft ma lepszy odbiór rynku

Nie wszystkie wyniki Google były jednak rozczarowujące. Segment chmurowy podwoił sprzedaż do 30,7 mld dolarów, korzystając z rosnącego popytu na usługi AI oraz sprzedaży mocy obliczeniowej innym firmom, w tym startupowi Anthropic.

Alphabet przekonuje, że jego przewagą jest kompleksowe podejście do sztucznej inteligencji. Firma rozwija własne chipy, centra danych i zaawansowane modele, które następnie udostępnia użytkownikom swoich aplikacji i usług.

Prezes Sundar Pichai zapewnia, że nowe wersje modeli Gemini, Argon i Carbon zmniejszyły dystans do konkurencji w obszarach takich jak programowanie, finanse i cyberbezpieczeństwo.

Tymczasem Microsoft spotkał się z dużo lepszym przyjęciem inwestorów - zauważa "Financial Times". Akcje spółki wzrosły o 4 proc. po publikacji wyników, które przebiły oczekiwania analityków. Przychody i zysk napędzał m.in. wzrost biznesu chmurowego Azure.

Microsoft również zwiększył wydatki kapitałowe, do 45,2 mld dolarów, ale jednocześnie wygenerował 18,6 mld dolarów wolnych przepływów pieniężnych.

Rynek coraz uważniej analizuje więc nie tylko skalę inwestycji w sztuczną inteligencję, ale także ich wpływ na kondycję finansową spółek. Google musi przekonać inwestorów, że rekordowe nakłady na AI przełożą się na wzrost przychodów, zanim technologia zacznie poważniej podważać jego dotychczasowy model biznesowy.

Wybrane dla Ciebie