Trump ogłasza budowę fabryki Audi. W Niemczech wybuchła burza. "Więcej niż niesmaczne"

Ponad 100 tys. osób domaga się dymisji prezesa Audi po jego występie u boku Donalda Trumpa. Gernot Döllner pojawił się na wiecu, podczas którego ogłoszono plany budowy fabryki w USA. Niemiecki minister mówi o czymś "więcej niż niesmacznym", a inwestycja wciąż wymaga zgody władz koncernu Volkswagen.

 Gernot Döllner, prezes Audi AG, wystąpił na wiecu wyborczym Donalda Trumpa
Źródło zdjęć: © Getty | 2026 Getty Images
Malwina Gadawa

"Więcej niż niesmaczne". Niemiecki minister krytykuje prezesa Audi

Chodzi o sposób ogłoszenia planów budowy fabryki niemieckiej marki w USA. Sprawa wywołała reakcje polityków, związkowców i ekspertów, a internetową petycję w sprawie odejścia szefa Audi podpisało już ponad 100 tys. osób – informuje Deutsche Welle.

Donald Trump ogłosił w sobotę, że Audi zbuduje fabrykę w Perry w stanie Georgia. Inwestycja miałaby stworzyć około 4,5 tys. miejsc pracy. Gernot Döllner podziękował następnie prezydentowi USA za wsparcie, a publiczność przyjęła jego wystąpienie entuzjastycznie. Trump określił niemieckiego menedżera mianem "przystojniaka z Niemiec".

Ogłoszenie inwestycji przypadło na końcówkę kampanii przed wyborami w Stanach Zjednoczonych zaplanowanymi na 3 listopada. W Niemczech właśnie to połączenie decyzji biznesowej z wydarzeniem politycznym wzbudziło sprzeciw.

Co ważne, budowa fabryki nie jest jeszcze ostatecznie zatwierdzona. Decyzję muszą podjąć odpowiednie władze koncernu Volkswagen, do którego należy Audi. Sama zapowiedź Trumpa nie przesądza więc o rozpoczęciu inwestycji.

Deutsche Welle opisuje także, że do krytyków dołączył minister środowiska Niemiec Carsten Schneider z SPD. W rozmowie z "Kölner Stadt-Anzeiger" ocenił, że ogłoszenie planów inwestycyjnych podczas wiecu Trumpa było "więcej niż niesmaczne".

Zastrzeżenia zgłasza również ekonomista i ekspert od ładu korporacyjnego Christian Strenger. W wypowiedzi dla agencji DPA wskazał, że menedżerowie odpowiadają nie tylko przed akcjonariuszami. Powinni dbać także o relacje z pracownikami, otoczeniem społecznym oraz przedstawicielami świata polityki.

Fabryka Audi w Georgii a miejsca pracy w Niemczech

Ekspert motoryzacyjny Frank Schwope z Fachhochschule des Mittelstands w Berlinie ocenił w rozmowie z "Bild", że planowana fabryka w Stanach Zjednoczonych może zagrozić miejscom pracy w Niemczech, między innymi w Neckarsulm.

Niemiecka branża motoryzacyjna od lat mierzy się ze słabą koniunkturą, kosztownym przejściem na napędy elektryczne, konkurencją z Chin i amerykańskimi cłami. Zatrudnienie w sektorze spadło do najniższego poziomu od ponad 20 lat, a koncerny oraz dostawcy zapowiadają kolejne redukcje etatów. Według szacunków Niemieckiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego do 2035 r. może zniknąć 225 tys. miejsc pracy.

Audi zapowiedziało inwestycję wartą 4 mld dolarów. W zakładzie ma powstawać 200 tys. samochodów typu SUV rocznie, a pracę ma znaleźć 4,5 tys. osób. Budowa ma rozpocząć się w 2027 r., zaś produkcja na początku lat 30. Byłaby to pierwsza fabryka Audi w Stanach Zjednoczonych. Wybory środka kadencji do Kongresu w USA odbędą się 3 listopada.

Wybrane dla Ciebie