Trump broni ceł. Fabryka Audi w USA ma być asem. "Bez ceł nie przyjechaliby tutaj"

Donald Trump podczas wiecu w Georgii bronił polityki celnej i poinformował o planach budowy fabryki Audi. Inwestycja Volkswagen AG ma kosztować ok. 4,2 mld dolarów, stworzyć 4,5 tys. miejsc pracy i umożliwić produkcję do 200 tys. samochodów rocznie.

PERRY, GEORGIA - OCTOBER 24: U.S. President Donald Trump during a midterm campaign rally at the Guardians Centers on October 24, 2026 in Perry, Georgia. Trump is speaking at a rally in support of Georgia Republican Senate candidate, Rep. Mike Collins (R-GA) , who is trying to unseat the incumbent U.S. Sen. Jon Ossoff (D-GA), and Georgia Republican gubernatorial candidate Rick Jackson. (Photo by Alex Wong/Getty Images) President Donald Trump
Źródło zdjęć: © GETTY | Alex Wong
Przemysław Ciszak

Trump przekonywał uczestników spotkania w Perry, że cła wzbogaciły Stany Zjednoczone. – Pomyślcie o tym. 200 tys. samochodów rocznie. To niewiarygodne – mówił, przedstawiając inwestycję jako największy w nowoczesnej historii USA projekt w branży motoryzacyjnej.

Prezydent wiązał decyzję Volkswagen AG z własną polityką handlową. – Bez ceł nie przyjechaliby tutaj – stwierdził podczas wiecu. Audi planuje produkować w Macon w Georgii największe i najbardziej luksusowe SUV-y marki.

Mają ruszyć z budową z przyszłym roku

Według informacji przedstawionych przez Audi zakład ma rozpocząć budowę w przyszłym roku. Produkcja samochodów powinna więc ruszyć na początku lat 30. XXI wieku. Firma zapowiedziała roczną zdolność wytwórczą sięgającą 200 tys. pojazdów.

Jak wcześniej informował Bloomberg News, w Georgii mogą powstawać modele Audi Q7, Q8 i Q9. Volkswagen zamierza także rozszerzyć budowaną fabrykę Scout Motors w Blythewood w Karolinie Południowej. Zakład ma zyskać możliwość produkcji dodatkowych 25 tys. pojazdów rocznie.

Wiec Trumpa ma mobilizować wyborców

Wiec odbył się w czasie kampanii przed wyborami do Senatu. Republikanie próbują odebrać mandat demokratycznemu senatorowi Jonowi Ossoffowi, jednak sondaże dawały mu przewagę ponad ośmiu punktów procentowych nad kandydatem Partii Republikańskiej Mike'em Collinsem. Cook Political Report oceniał wyścig jako korzystny dla Demokratów.

Trump pojawił się w Georgii po raz drugi w ciągu dwóch tygodni, co podkreśla znaczenie tego stanu dla republikańskiej kampanii. Część uczestników doceniała zapowiedź nowych miejsc pracy, ale Chris Capp, były pracownik Gwardii Narodowej, ocenił, że wpływ prezydenta na wynik wyborów pozostaje niepewny. – Bardzo kocham Trumpa, ale czasami powinien trzymać język za zębami – powiedział.

Źródło: Bloomberg

Wybrane dla Ciebie