Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Anna Unton
|

Rekordowe zadłużenie Polski. W unijnych wyliczeniach jest jeszcze większe

505
Podziel się

Z najnowszych prognoz wynika, że zadłużenie Polski wzrośnie do rekordowego poziomu. Co więcej, miliardy przeznaczone na tarcze antykryzysowe nie zostały wliczone do państwowego długu publicznego. Uwzględnia je natomiast Unia Europejska.

Rekordowe zadłużenie Polski. W unijnych wyliczeniach jest jeszcze większe
Zadłużenie wcale nie musi być dla Polski złym rozwiązaniem - zwraca uwagę ekspert (Pixabay, pixabay)
bDgzeERN

Dług publiczny Polski ma wynieść w tym roku 50,5 proc. wartości PKB. Albo 62,2 proc. PKB. Która prognoza jest prawdziwa? Obie. Wszystko zależy bowiem od tego, co zastanie wliczone do długu.

Pierwsza mniejsza wartość nie uwzględnia ani tarczy antykryzysowej PFR, ani Funduszu Przeciwdziałania Covid-19 utworzonego w BGK. Drugi sposób obliczeń, według tzw. metodologii unijnej, bierze natomiast pod uwagę te dwa obciążenia.

W przyszłym roku nie będzie lepiej - zadłużenie, w zależności od metody, ma wzrosnąć do odpowiednio 52,9 proc. oraz 64,7 proc. PKB. Pierwsza wartość jest liczona na podstawie ustawy o finansach publicznych, która wymienia wprost, które instytucje są częścią finansów publicznych, a które nie.

bDgzeERP

Jednak to druga, unijna metoda, czyli tzw. dług general government daje najpełniejszy i rzetelny obraz polskiego zadłużenia i pokazuje, ile kosztuje walka ze skutkami pandemii COVID-19.

Burze zniszczyły uprawy. Rolnicy bez ubezpieczenia

Aby finansować wydatki, państwo może wyemitować obligacje, co zwiększa zadłużenie. W Polsce dług instytucji sektora rządowego i samorządowego (czyli inaczej general government) na koniec 2019 roku wyniósł 1 045,12 mld zł. W ciągu pierwszego kwartału wzrósł do 1103 mld zł, czyli o prawie 58 mld zł.

Z kolei w przeliczeniu na jednego mieszkańca, dług instytucji sektora rządowego i samorządowego rośnie z 28 102 zł na koniec 2019 roku do 34 564 zł na koniec 2020 roku, wynika z danych dlugpubliczny.org.pl.

bDgzeERV

Wszystko wskazuje na to, że dług publiczny będzie rekordowy. Pojawiają się więc pytania o negatywne konsekwencje tej sytuacji. - To, czy konsekwencje dla państwa są negatywne, wcale nie jest takie oczywiste. Przyrost długu wynika z tego, że wspieramy gospodarkę. Pytanie, co jest bardziej negatywne: recesja, bezrobocie, powszechne bankructwa czy przyrost długu - zwraca uwagę profesor Jacek Tomkiewicz, ekonomista z Akademii Leona Koźmińskiego (ALK)

- Wspieramy popyt, którego brakuje ze strony sektora prywatnego. Firmy nie inwestują, konsumenci wydają mniej, zaciągają mniej kredytów. Spadający popyt ze strony sektora prywatnego jest zastępowany przez popyt z sektora publicznego - dodaje.

Jest jednak faktem, że stosując "metodę unijną”, przekraczamy limit długu publicznego zapisany w Konstytucji, który jest ustanowiony na poziomie 60 proc. PKB.

bDgzeERW

Co więcej, tarcza PFR oraz "antycovidowy” fundusz BGK sprawiają, że jest coraz większa różnica między tym, co pokazujemy UE, a tym, co pokazujemy jako państwowy dług publiczny. Dlaczego zatem niektóre pozycje są pomijane w "polskiej metodologii"?

Nie jest to pierwszy raz, kiedy tak się dzieje. Ekspert ALK zwraca uwagę, że w 2011 roku, aby nie przekroczyć progu, z państwowego długu wykreśliliśmy fundusz drogowy, czyli instytucję, która finansuje budowę dróg, emitując obligacje.

Również dług publiczny wynikający ze zobowiązań OFE został w 2013 roku zamieniony na zapis księgowy w ZUS. - Zapis księgowy w ZUS, to nic innego, jak zobowiązanie państwa, że w przyszłości wypłaci emerytury. Natomiast to nie jest otwarty dług publiczny. Zdjęliśmy otwarty dług publiczny, a zwiększyliśmy zobowiązania państwa, czyli tzw. ukryty dług. Robimy tak, żeby spełnić określone parametry, które mamy w ustawie - mówi profesor Tomkiewicz.

bDgzeERX

Mimo argumentów, że wzrost długu publicznego jest mniejszym złem, zadłużanie państwa budzi sporo emocji. Wynika to z co najmniej dwóch czynników. Pierwszym jest świadomość, że zadłużamy przyszłe pokolenia. Pożyczamy pieniądze, jednak ciężar tych zobowiązań odczują nasze dzieci i wnuki.

Druga kwestia dotyczy obaw obywateli, że państwo może w końcu stać się niewypłacalne. W tym przypadku istotną rolę odgrywa m.in. struktura długu. Obligacje emitowane przez Skarb Państwa mogą być bowiem kupowane przez podmioty zagraniczne. - Ostatnio na rynek wszedł Narodowy Bank Polski, więc siłą rzeczy udział inwestorów zagranicznych spadł - ocenia ekspert ALK.

Zwraca też uwagę, że co do zasady dług zagraniczny nie jest pożądany, bo uzależnia kraj od nastrojów na rynkach światowych. Przykładowo Japonia ma dwa razy większy dług publiczny niż Grecja, a nikt nie mówi, że Japonia stoi na krawędzi bankructwa.

Japończycy pożyczają od Japończyków, podczas gdy obligacje wyemitowane przez Greków, znalazły się w rękach francuskich i niemieckich banków. Co więcej, jeśli my obsługujemy dług, spłacamy raty kapitałowe i odsetki, to w przypadku długu krajowego, pieniądze zostają u nas.

bDgzeERY

Ostatnio podczas konferencji wiceminister finansów Piotr Patkowski podkreślił, że tarczę PFR trzeba będzie spłacać i są na to konkretne terminy - rok 2025, 2026 i kolejne lata. - To będą trudne lata dla sektora finansów publicznych - dodał.

Można spierać się, czy lepiej spłacić zadłużenie szybko, czy też "rozciągnąć” spłatę na kolejne dekady. - To trochę tak, jak z kredytem na mieszkanie. Nie bierzemy go na 3 lata, bo wtedy miesięczne raty byłyby bardzo wysokie. Bierzemy go na 20 lat, żeby raty były niższe. Natomiast gdybyśmy wyemitowali dług o zapadalności np. 50 lat, jest to bardzo nie fair w stosunku do następnego pokolenia - ocenia profesor Tomkiewicz.

Jednak czasem zaciąganie długu o krótkiej zapadalności może mieć uzasadnienie. Stopy procentowe są dziś rekordowo niskie, co w przyszłości może się zmienić. A wyższe stopy oznaczają większy koszt obsługi długu.

bDgzeESq
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(505)
Wer
2 miesiące temu
Ten cały covid to tylko wytłumaczenie. PIS zrobił z nas żebraków zanim się covid pojawił. To nie są ludzie do rządzenia.
Trzezwo myśla...
2 miesiące temu
A czy nie może być chwilowotrochę biedy tylko zadłużać i rozdawać aby się utrzymać przy władzy powinna być odpowiedzialnośc karna za niewłaściwe rządzenie i zabieranie odpraw przywilei i uzratą wypłaty wynagrodzenia.
ZK590
2 miesiące temu
w 2016 roku wyliczyli kosmiczne kwoty, które podobno odzyskali z VAT i natychmiast rzucili się na dobroczynne rozdawnictwo: na ślepo, na prawo i lewo. Obecnie praca jest czym egzotycznym dla ludzi niereformowalnych, z czasów komuny. Skutki już widać a będzie gorzej bo nieroby będą chcieć więcej i więcej.
bDgzeESr
rozpacz
2 miesiące temu
Panstwo z tektury ,papierowy premier ,zdalnie sterowany prezydent, bezkarny zwykly poseł
hahahaha
2 miesiące temu
Przyrost długu wynika z tego, że wspieramy gospodarkę hahahahahahaha żart dnia
Najnowsze komentarze (505)
Edik
4 tyg. temu
Od zakończenia II wojny wciąż tylko słychać KRYZYS Kiedy wreszcie będzie dobrobyt? Banda rządzących nieudaczników potrafi tylko zadłużać nasz kraj. Za komuny też nie było super pod tym względem, ale zbudowano stocznie, huty, fabrykę FSM itd. I dano ludziom pracę. Teraz zaciągane są kosmiczne długi, kraj w nich tonie a rządzący rozdają sobie wielkie premie i odprawy. Jakoś nikogo z nich nie rozliczono za te straty. znaczna część przyklaskuje bo dostaje np 500+, ale aby dać to muszą komuś zabrać. Rząd nie wytwarza niczego aby rozdawać. Czy musi wybuchnąć jakieś powstanie aby naród się obudził? Teraz chcą jeszcze zamknąć kopalnie węgla, skoro zamkną kopalnie węgla to upadną też inne kopalnie i huty. Bo niby jak przetopić stal, miedź itd
edik
miesiąc temu
W przeliczeniu na jednego mieszkańca, dług instytucji sektora rządowego i samorządowego rośnie z 28 102 zł na koniec 2019 roku do 34 564 zł na koniec 2020 roku. A z jakiej okazji przeliczają dług na jednego mieszkańca? To teraz każdy ma spłacać długi przez nich zaciągnięte? Dług instytucji sektora rządowego i samorządowego to ich długi i nieumiejętne dysponowanie. Powinni być na koniec każdej kadencji rozliczani.
lol
miesiąc temu
I oczywiście masa ekspertów w komentarzach. Ogarnijcie, że w perspektywie 10-20 lat taniej wyjdzie zaciągnąć kredyty na utrzymanie miejsc pracy i działanie firm. Bez tych kredytów masa firm upadnie, a budżet straci dochody. Bez kredytów zanim te firmy się odbudują lub powstaną nowe to miną lata przez które budżet będzie miał wielkie braki, które będą wymuszały tak czy siak branie kredytów. Więc lepiej już pożyczyć kasę i przetrwać kryzys i szybko wrócić do miejsca początkowego niż latami podnosić się przy 'zaciskaniu pasa' - tak jak to miało miejsce w Grecji, Hiszpanii itp.
Bigos
2 miesiące temu
I tak PiS zaprzepaścił historyczną szansę na wzmocnienie finansów kraju nie wykorzystując największej światowej hossy gospodarczej od II wojny światowej. Teraz życzę wszystkim głosującym na PiS by pogrążyli się w biedzie i zdechli z głodu
kasia
2 miesiące temu
Zachód zarabia na nas więcej, niż nam daje.Z Polski wycieka na Zachód więcej pieniędzy niż do niej trafia z bruxeli.To jest ekfekt wyprzedaży prawie w całości majątku narodwego po 89 r oraz wygaszania przemysłu.
pol
2 miesiące temu
w przyszłości opodatkowac niech spłacają długi
rrrt
2 miesiące temu
Orkiestra gra bal trwa a Titanic idzie na dno ale kolesie się bogacą na potęgę a kto biednieje ?
Maniek
2 miesiące temu
Gratuluję.Grecja na całego tylko kto za to odpowie?Zobaczymy co się stanie za 3 lata,kto pójdzie siedzieć a kto ucieknie z Polski.
bDgzeESj
wb.
2 miesiące temu
Tylko tak dalej panowie pisowcy i s-ka. Już jesteśmy bliziutko sytuacji Grecji z przed kilku lat. Rzecz jednak w tym czy UE zechce was tak ratować jak rządzących wówczas Grecją.
apostoł Matoł...
2 miesiące temu
A dla kogo ten wywiad ? Dla Gazety Polskiej ? To bez kozery powiem, że nie ma żadnego długu, bo jest nadwyżka budżetowa !!!!!!!!!!!!
oburzony58
2 miesiące temu
trzeba podniesc ceny za wode, zeby z zarządu wodociągow zarabiali po 35 tys. miesiecznie w warszawie za nic .jeszcze siedza w innych zarządach miejskich gdzie dorabiają tylko po 45 tys rocznie
fx
2 miesiące temu
W Polsce to jest rynek tanie siły robiczej
ju
2 miesiące temu
Finansista nie wie co to jest dług??? Dług to wydanan kasa której się nie zarobiło ... kuma Pan Panie Premierze?
WRESZCIE WSTA...
2 miesiące temu
no to wreszcie wstalismy z kolan - jesteśmy pierwsi i cała europa nam zazdrości
...
Następna strona