WAŻNE
TERAZ

Sensacja w Paryżu! Sabalenka odpada z Rolanda Garrosa

Repolonizacja w Hucie Stalowa Wola stanęła. "Rozmowy znalazły się na mieliźnie"

Rozmowy o odkupieniu części Huty Stalowa Wola od Chińczyków szły dobrze, dopóki nie pojawili się politycy - przekonuje "Rzeczpospolita". Dziennik przypomina, że producent haubic, samobieżnych moździerzy i sprzętu pancernego stara się o aktywa LiuGong Dressta Machinery (LDM), który ponad dekadę temu kupił za 300 mln zł cywilną część HSW.

Premier Mateusz Morawiecki we wtorek, 7 czerwca odwiedził Hutę Stalowa WolaPremier Mateusz Morawiecki w Hucie Stalowa Wola
Źródło zdjęć: © PAP | Darek Delmanowicz

"Już od miesięcy między Liu Gong DM i HSW trwały dyskretne negocjacje zmierzające do uzgodnienia interesów obu stron i ewentualnego wykupienia przynajmniej części stalowowolskich chińskich aktywów" - informuje dziennik.

"Strona chińska zamilkła"

"Niestety, zwrot akcji spowodowało przedwczesne ujawnienie na wiecu w Hucie Stalowa Wola przez premiera Mateusza Morawieckiego planu "odbijania" majątku sprzedanego przez poprzedników PiS" - dodaje "Rzeczpospolita"

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Czołgi są jak na patelni". Generał uderza w Błaszczaka

Osoby, z którymi rozmawia "Rzeczpospolita" twierdzą, że sytuacja "się skomplikowała".

"Po pamiętnym spotkaniu z załogą i mieszkańcami Stalowej Woli premiera Mateusza Morawieckiego i wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego rozmowy znalazły się na mieliźnie, a strona chińska zamilkła i "usztywniła swoje stanowisko"." - pisze "Rzeczpospolita" powołując się na swojego informatora.

Jan Szwedo, prezes Huty Stalowa Wola nie chciał dziennikowi komentować tej sprawy.

Huta Stalowa Wola S.A. jest wiodącym producentem sprzętu wojskowego sektora obronnego.

Wybrane dla Ciebie