Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Respiratory dla ministerstwa. Resort zapowiada, że firma zwróci pieniądze

Firma E&K zwróci wkrótce wszelkie należności - zapowiedzieli na wspólnej konferencji minister zdrowia Adam Niedzielski oraz wiceminister Waldemar Kraska. Nie chcieli się jednak odnieść do informacji o wstrzymaniu postępowania egzekucyjnego.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Pexels)
Afera z respiratorami. Zaległe pieniądze mają wkrótce trafić na konto Ministerstwa Zdrowia (zdj. ilustracyjne). (Fot: pixabay)

- Zgodnie z deklaracją firmy, wkrótce zostanie spłacona należność - zapewniał dziennikarzy wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Szef resortu Adam Niedzielski dodał, że MZ wyda w tej sprawie odpowiedni komunikat, jak tylko pieniądze wrócą do ministerstwa.

Żaden z nich nie chciał się jednak odnieść do pytania o postępowanie egzekucyjne. Radio RMF FM w czwartek poinformowało, że przedsiębiorstwo E&K poprosiło ministerstwo o jego niewszczynanie.

- Nic mi o tym nie wiadomo - skomentował Niedzielski. Kraska zaś powtarzał, że niedługo pieniądze wrócą na konto Ministerstwa Zdrowia.

Zobacz: Szumowski o aferach z maseczkami i respiratorami. "Trochę fikcja, działania domorosłych Sherlocków"

Firma E&K, która miała dostarczyć ponad 2 tys. respiratorów (dostarczyła 200 sztuk), wzięła na ten cel zaliczkę z resortu. Wraz z karami umownymi powinna obecnie zwrócić MZ od 15,5 do 16 mln euro.

Temat zakupu respiratorów przez Ministerstwo Zdrowia ujrzał światło dzienne za sprawą publikacji "Gazety Wyborczej". Dziennik podał, że resort zakupił sprzęt medyczny po znacznie zawyżonej cenie niż rynkowa. Ministerstwo za 1,2 tys. respiratorów płaciło od 160 do 180 tys. złotych, mimo że cena rynkowa sprzętu z wyższej półki waha się w graniach 70-90 tys. złotych.

Kilka miesięcy później posłowie Michał Szczerba i Dariusz Joński ujawnili, że resort zapłacił jednak jeszcze więcej, niż wynikało z informacji "GW", gdyż cała transakcja miała kosztować nawet 370 mln złotych. Zamówienie również było większe, ponieważ objęło nie 1,2 tys., ale 2,2 tys. respiratorów

W tej sprawie problemem był też fakt, że sprzęt resortowi sprzedał były handlarz bronią widniejący na czarnej liście ONZ. Media informowały, że już w 1991 roku pośredniczył w sprzedaży polskich pistoletów na Bliski Wschód.

Ostatecznie spółka dostarczyła ok. 200 respiratorów - w większości nie te, które zamówił resort. Były wiceminister Janusz Cieszyński, jeden z najbliższych współpracowników ówczesnego ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, zapewniał jednak, że nic się nie dzieje, gdyż do resortu wracają pieniądze, które zapłacono pro forma. Pod koniec lipca Cieszyński podał, że na konta resortu wróciło ok. 14 mln euro.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
03-09-2020

wicki60Ministerstqwo Zdrowia chetnie przystało na wstrzymanie egzekucji, żeby spólka miała czas na upłynnienie aktywów. A potem to mogą sobie egzekutować, … Czytaj całość

03-09-2020

DOBRY NUMER !RESPIRATORÓW NIE MA I NIE BEDZIE - ALE 200 MILIONÓW I SZUMOWSKI zniknęli BEZ ŚLADU !

03-09-2020

asdfile jeszcze? a pol spoleczenstwa na nich glosuje...

Rozwiń komentarze (15)