Tak resort zdrowia kupował respiratory. Sprzedawcą handlarz bronią

Znany służbom handlarz bronią sprzedał resortowi zdrowia ponad 1000 respiratorów. Cena za jedno urządzenie? Średnio 160 tys. zł. W szpitalach przyznają, że o tak drogim sprzęcie nigdy nie słyszeli i że zazwyczaj kosztuje on połowę mniej.

Ministerstwo Zdrowia kupiło 1200 respiratorów za około 200 mln zł.
Źródło zdjęć: © PAP
Jakub Ceglarz

Szczegóły transakcji ujawnia "Gazeta Wyborcza". Czytamy w niej, że do zakupu doszło w ramach walki z epidemią koronawirusa.

Największe wątpliwości może budzić cena jednego respiratora. Według danych resortu średnio jedno urządzenie kosztowało około 160 tys. zł. Przy czym niektóre były jeszcze droższe, bo cena zakupu sięgała nawet 180 tys. zł. Sprzedawcą była firma E&K z Lublina.

Eksperci przepytani przez "GW" zwracają uwagę, że średniej klasy respirator kosztuje między 40 a 50 tys. zł. Lepszy to cena 70-90 tys. zł a taki z wyższej półki i z dodatkowym oprzyrządowaniem - około 110 tys. zł. O 160 czy nawet 180 tys. zł dyrektorzy szpitali nigdy nie słyszeli.

Obejrzyj: Maseczki nadal obowiązkowe. Minister zdrowia tłumaczy

Dlaczego tak drogo? "Ministerstwo Zdrowia na ówczesny moment nie dysponowało żadnymi innymi ofertami sprzedaży respiratorów" - tłumaczy resort w komunikacie przesłanym "GW".

Równie ciekawe jest jednak to, od kogo respiratory zostały kupione. Otóż wspomniana firma z Lublina przez lata działała przede wszystkim w branży lotniczej. Ostatnio na przykład produkowała motolotnie.

Ale to nie wszystko. Spółką kieruje Andrzej Izdebski, znany w środowisku przede wszystkim jako człowiek zaangażowany w handel bronią. Media informowały, że już w 1991 roku pośredniczył w sprzedaży polskich pistoletów na Bliski Wschód.

Później TVN nagrał o nim materiał, w którym czescy dziennikarze podali się za rosyjskich separatystów. Izdebski obiecał załatwić certyfikaty, które pozwolą wywieźć broń z Unii Europejskiej.

ONZ zarzucał z kolei Izdebskiemu łamanie embarga na broń dostarczaną do Angoli czy Liberii. Biznesmen stał się jednym z największych ekspertów w tej dziedzinie. Wyprzedawał przede wszystkim sprzęt bułgarskiej armii.

Co na to resort? Dlaczego zdecydował się na zakup respiratorów od kogoś z taką historią?

"Firma E&K przedstawiła ofertę zakupu respiratorów i uzyskała pozytywną rekomendację CBA. Respiratory będą przekazane do rezerw państwowych. Ze względu na niewywiązanie się firmy z dostawy w kwietniu MZ wystąpił o zwrot zaliczki, która w kwocie 8,8 mln euro wpłynęła na konto Ministerstwa" - tłumaczy resort w oświadczeniu, przesłanym do "GW".

Interesy brata ministra

Respiratory to nie jedyny zakup resortu, który budzi wątpliwości. Wcześniej krytykowane były zakupy maseczek, które nie spełniały norm bezpieczeństwa. Sprzedał je ministerstwo instruktor narciarstwa, prywatnie znajomy ministra Łukasza Szumowskiego. Szef resortu tłumaczył się z tego zakupu w money.pl.

Co ciekawe, jak pisze TVN24, CBA zleciło w ostatnich latach kontrolę w NCBiR. Właśnie pod kątem przyznawania dotacji. To pokłosie zdarzeń, które miały miejsce w 2016 roku. Wtedy zatrzymany został szef instytucji, a wcześniej m.in. wiceminister edukacji i nauki w rządzie PiS w latach 2005-2007.

Podczas późniejszej kontroli Marcin Szumowski podawany jest jako przykład braku bezstronności.

"Najbardziej skrajnym przykładem braku zachowania zasad bezstronności i unikania konfliktu interesów jest sytuacja kiedy jeden z ekspertów Pan Marcin Szumowski wchodził w skład panelu, na którym był oceniany jego wniosek i równocześnie jako wnioskodawca prezentował swój projekt pozostałym współpanelistom, którzy następnie go oceniali" - ma głosić dokument, do którego dotarli dziennikarze TVN24.

Marcin Szumowski broni się, że nigdy swoich wniosków nie oceniał. I że złożył w tej sprawie wyjaśnienia w NCBiR.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Zygmunt Solorz spotkał się z Donaldem Trumpem. Są kulisy
Zygmunt Solorz spotkał się z Donaldem Trumpem. Są kulisy
Atak na tankowiec w cieśninie Ormuz. Iran zamyka szlak
Atak na tankowiec w cieśninie Ormuz. Iran zamyka szlak
USA dają czas serbskiemu gigantowi. Gazprom musi odejść
USA dają czas serbskiemu gigantowi. Gazprom musi odejść
Infrastruktura naftowa na celowniku. Ukraina: Rosja traci na tym 100 mln dol. dziennie
Infrastruktura naftowa na celowniku. Ukraina: Rosja traci na tym 100 mln dol. dziennie
Azja wraca do węgla. Blokada Ormuzu juz wywołała kryzys
Azja wraca do węgla. Blokada Ormuzu juz wywołała kryzys
Zondacrypto bez dostępu do potężnych pieniędzy. Polacy ucierpieli na "handlu wiatrem" [OPINIA]
Zondacrypto bez dostępu do potężnych pieniędzy. Polacy ucierpieli na "handlu wiatrem" [OPINIA]
Nowe fakty ws. Zondy. Nie pokazali kluczowego dokumentu
Nowe fakty ws. Zondy. Nie pokazali kluczowego dokumentu
Atak dronów na rosyjski port nad Bałtykiem. Rosjanie nie pozostali dłużni
Atak dronów na rosyjski port nad Bałtykiem. Rosjanie nie pozostali dłużni