Posłowie opozycji: 140 mln zł dla spółki brata ministra Szumowskiego
Firma OncoArendi Marcina Szumowskiego, brata ministra zdrowia, dostała z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju łącznie 140 mln zł od 2015 roku. Takie dane przedstawili we wtorek posłowie opozycji Michał Szczerba i Dariusz Joński z Koalicji Obywatelskiej.
Posłowie przeprowadzili tzw. kontrolę poselską w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, które podlega ministerstwu nauki.
Z kolei Łukasz Szumowski mówił w wywiadzie dla money.pl, że firma jego brata traci pieniądze, odkąd on został ministrem zdrowia, bo ten fakt "paraliżuje urzędników". - Drastycznie spadły możliwości uzyskania dofinansowania na prowadzone badania, zostali odcięci. Inne firmy działające w tym segmencie mogą liczyć niemal na 100 proc. finansowania. Marcin Szumowski nie - mówił minister.
Posłowie opozycji sprawdzali granty dla firmy Marcina Szumowskiego w związku z publikacjami medialnymi, z których wynikało, że OncoArendi otrzymała co najmniej 74 mln zł.
- Czarno na białym widać, że była to spółka uprzywilejowana i mogła liczyć na wyjątkowo dobre traktowanie – mówił Dariusz Joński podczas wtorkowej konferencji prasowej, prezentując wyniki poselskiej kontroli.
Z kolei według ministra zdrowia firma jego brata za rządów PO otrzymywała więcej pieniędzy. - Oczywiście niektóre media będą pisać, że za czasów mojej obecności w rządzie otrzymał dofinansowanie projektów. Tylko, że nikt nie pisze, że za poprzedniego rządu dostawał znacznie więcej i był nawet bardziej skuteczny. Nigdy w sferze publicznej nie podejmowałem żadnych kroków na rzecz firmy mojego brata i powszechnie o tym mówiłem - mówił minister w wywiadzie dla money.pl.
Zainteresowanie bratem ministra zdrowia to pokłosie publikacji "Gazety Wyborczej" na temat zakupu przez resort zdrowia partii maseczek - za ponad 5 mln zł - od instruktora narciarskiego, który powoływał się na znajomość z ministrem Szumowskim. Maseczki, jak się potem okazało, były wadliwe. Kontakt do resortu (do wiceministra Janusza Cieszyńskiego) instruktor otrzymał właśnie od brata ministra.
Łukasz Szumowski mówił, że zna kontrahenta tylko z lekcji jazdy na nartach, a brat skontaktował go z resortem, bo wiedział, jak bardzo potrzebne są maseczki. - Chciałbym, żeby do przesłuchań w tej sprawie doszło jak najszybciej. Chciałbym, aby sprawa była wyjaśniana błyskawicznie. Jestem gotowy złożyć zeznania, mój brat jest gotowy złożyć zeznania, wiceminister Janusz Cieszyński też. I każdy urzędnik Ministerstwa Zdrowia, który może pomóc wyjaśnić tę sprawę. To my jesteśmy poszkodowani, a nie my komuś zaszkodziliśmy - zapewnia minister zdrowia.
Zobacz: Koronawirus w Polsce. Kiedy zostaną otwarte granice? Ostrożna odpowiedź Łukasza Szumowskiego
Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.
Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie