Notowania

komentarz walutowy
15.05.2019 11:30

Rogalski: uwaga zwrócona na dane

Na ile ważne „strategicznie” mogą być dzisiejsze chińskie dane? Ich słabość może sugerować, że podjęte wcześniej działania stymulujące okazały się niewystarczające i potrzeba nowego paliwa. Tylko, czy chińskie władze mają dość nowych pomysłów? Rynki zdają się w to wierzyć, stąd dzisiaj rano jest relatywnie spokojnie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Materiały prasowe)
Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ (Fot: DM BOS)

CHINY / DANE: Produkcja przemysłowa w kwietniu wyhamowała do 5,4 proc. r/r z 8,5 proc. r/r w marcu (oczekiwano 6,5 proc. r/r), a sprzedaż detaliczna do 7,2 proc. r/r z 8,7 proc. r/r (szacowano 8,6 proc. r/r). Dynamika inwestycji w aglomeracjach wyniosła 6,1 proc. r/r wobec 6,3 proc. r/r wcześniej i szacowanych 6,4 proc. r/r.

AUSTRALIA / DANE: Indeks zaufania konsumentów wzrósł w maju o 0,6 proc. wobec 1,9 proc. wcześniej, a dynamika wynagrodzeń w I kwartale o 0,5 proc. k/k (oczekiwano 0,6 proc. k/k).

EUROSTREFA / NIEMCY: PKB w Niemczech wzrósł w I kwartale o 0,4 proc. k/k i 0,6 proc. r/r (szacowano 0,4 proc. k/k i 0,7 proc. r/r), wobec 0,0 proc. k/k i 0,9 proc. r/r wcześniej.

EUROSTREFA / WŁOCHY: Wczoraj wicepremier Salvini zapowiedział, że rząd może zerwać unijne reguły budżetowe, aby wesprzeć mizerny wzrost gospodarczy.

WIELKA BRYTANIA / BREXIT: Premier May przedstawiła wczoraj propozycję Jeremy’emu Corbynowi, która zakłada, że ustawa Brexitowa trafi ponownie do parlamentu w tygodniu rozpoczynającym się 3 czerwca. Niemniej z obu obozów napływają komunikaty sugerujące, że może być trudno o jej poparcie - eurosceptycy w Partii Konserwatywnej zapowiadają bunt, a grupa laburzystów uważa, że nie ma sensu popierać „Brexitu według torysów”, skoro Theresa May może nie utrzymać przywództwa w partii do końca roku.

Opinia: Na ile ważne "strategicznie” mogą być dzisiejsze chińskie dane? Ich słabość może sugerować, że podjęte wcześniej działania stymulujące okazały się niewystarczające i potrzeba nowego paliwa. Tylko, czy chińskie władze mają dość nowych pomysłów? Rynki zdają się w to wierzyć, stąd dzisiaj rano jest relatywnie spokojnie.

Gorzej jednak, jeżeli okaże się, że ostatnie bardziej miękkie podejście Chińczyków do negocjacji z Amerykanami (w zeszłym tygodniu) jest wynikiem świadomości, że arsenał pomału robi się pusty, albo po prostu dalsze stymulowanie może prowadzić do niebezpiecznych precedensów w gospodarce. Tyle, że w takiej sytuacji, rynki też mogą się tym nadmiernie nie przejąć, licząc na to, że zmusi do Pekin do szybszego wypracowania ustępstw z Waszyngtonem i wyciszania wojny handlowej. Pewnym błędem takiego rozumowania może być jednak fakt, że chińska polityka jest specyficzna i nie podlega regułom demokracji, tylko innym, bardziej autorytarnym zależnościom…

Dolar kontynuuje dzisiaj umocnienie z wczoraj, ale pomału zaczyna oddawać pola. Kluczowe dane makro z USA poznamy po południu - sprzedaż detaliczna, indeks NY FED Mfg, produkcja przemysłowa - to wiele odczytów, które mogą pokazać na ile gospodarka radzi sobie dobrze w coraz trudniejszym globalnym otoczeniu… Bilans ryzyk jest prosty - łatwiej o negatywne zaskoczenia podbijające spekulacje rynku nt. bardziej „gołębiej” polityki FED, niż odwrotnie (jak dane byłyby lepsze, to szybko pojawiłyby się opinie, że wkrótce się pogorszą, więc ich wpływ na rynek byłby neutralny). Innymi słowy dolar może dzisiaj słabnąć przed i być może też po popołudniowych publikacjach makro.

W kalendarzu mamy też rewizję danych nt. PKB w strefie euro za I kwartał - pierwszy odczyt był niezły pokazał wzrost rzędu 0,4 proc. k/k i 1,2 proc. r/r. Oczywiście rewizja w dół nie zostałaby przyjęta dobrze. Rano poznaliśmy dane z Niemiec, które tamtejsi decydenci skomentowali jako „światełko w tunelu” - wszak 0,4 proc. k/k i 0,6 proc. r/r w I kwartale to niewiele, ale mogło być gorzej. Z drugiej strony zagrożenia nie minęły - wojna handlowa USA-Chiny zdaje się eskalować, a Amerykanie zastanawiają się, czy nie „dołożyć” Europejczykom w kwestii importu aut (decyzja Białego Domu zostanie podjęta do 18 maja).

Wątek włoski (słowa Salviniego, że rząd będzie wspierać wzrost gospodarczy nie oglądając się na unijne reguły budżetowe) ściągnął wczoraj w dół notowania EURUSD. Nie doszło jednak do wyraźnego naruszenia bariery 1,12, a oczekiwanie na dzisiejsze dane z USA może pchać EURUSD w górę. Wydaje się jednak, że widoczna na dziennym wykresie linia trendu spadkowego będzie nadal dominować (obecnie 1,1240).

Nowe dołki w obecnym trendzie ustanawia AUDUSD, ale to nie powinno nadmiernie dziwić. Dolar australijski jest tradycyjnie wrażliwy na dane z Chin, a poza tym w obecnej sytuacji rośnie prawdopodobieństwo cięcia stóp przez RBA.
Nadal wysoko pozostaje USDCNH, co pokazuje tylko, że rynek nie wierzy w szybkie rozładowanie emocji pomiędzy USA, a Chinami (niezależnie od dzisiejszych słabszych danych).

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
Dom Maklerski BOŚ
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz