Rosja opłacała ekologów, którzy torpedowali inwestycje w gaz łupkowy

Rosyjski rząd zainwestował 82 miliony euro w organizacje pozarządowe, których zadaniem było przekonanie rządów UE do zaprzestania poszukiwań gazu łupkowego.

Temporary
European Commission President Ursula von der Leyen, right, speaks with German Chancellor Olaf Scholz during a round table meeting at an EU summit in Brussels, Thursday, June 23, 2022. European Union leaders are expected to approve Thursday a proposal to grant Ukraine a EU candidate status, a first step on the long toward membership. The stalled enlargement process to include Western Balkans countries in the bloc is also on their agenda at the summit in Brussels. (AP Photo/Geert Vanden Wijngaert)
APRosja wspierała grupy ekologiczne organizujące protesty przeciwko wydobyciu gazu łupkowego w krajach UE
Źródło zdjęć: © East News | AP

Wstępne badania wskazywały, że Europa ma 13-14 bilionów metrów sześciennych złóż gazu łupkowego - znacznie więcej niż gazu konwencjonalnego. Ta alternatywna branża wydobywcza nie została jednak nigdy rozwinięta na Starym Kontynencie ze względu na niekorzystne warunki geologiczne, dużą gęstość zaludnienia i obawy o zanieczyszczenie środowiska.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Gaz łupkowy. "Drugi raz już nie będzie takiej okazji"

Zwłaszcza te ostatnie były podsycane przez przeróżne grupy ekologiczne, które organizowały m.in. lokalne protesty. Od jakiegoś czasu pojawiały się podejrzenia, że "ekolodzy" nie działają ze szlachetnych pobudek, lecz są inspirowani przez Kreml - pisał o tym m.in. w 2014 r. dziennik "The New York Times", a w 2016 r. brukselskie Centrum Studiów Europejskich Wilfrieda Martensa (WMCES). Doniesienia te nie zapobiegły wprowadzeniu moratorium na "łupki" m.in. w Niemczech i we Francji.

Autorzy raportu z 2016 r. zauważali wzmożoną aktywność rosyjskich firm paliwowych Gazprom i Lukoil w finansowaniu propagandy eksponującej domniemane zagrożenia związane z przemysłem wydobywczym w UE.

Ten pozorny paradoks łatwo jednak wyjaśnić. Wydobycie gazu łupkowego w UE byłoby niekorzystne dla Rosji ze względu na jej zależność finansową od importu gazu przez Unię. W związku z tym rosyjski rząd zainwestował 82 miliony euro w organizacje pozarządowe, których zadaniem było przekonanie rządów UE do zaprzestania poszukiwań gazu łupkowego - czytamy w ekspertyzie brukselskiego think-tanku.

Na usprawiedliwienie ówczesnych decydentów w Unii WMCES wskazywało, że Rosja nie finansowała "ekologów" jawnie i przepływy finansowe nie były oczywiste. Zasadniczo pieniądze są przekazywane różnym nieformalnym pośrednikom, firmom lub osobom fizyczne z rajów podatkowych, zanim pojawią się na koncie firmy z siedzibą w UE - czytamy w raporcie z 2016 r.

Owoce takiego działania okazały się gospodarczą i polityczną wygraną Rosji. "Skierowując opinię publiczną i świat polityki przeciwko produkcji paliw kopalnych, zwłaszcza szczelinowaniu, rosyjscy producenci ropy i gazu ziemnego zdystansowali potencjalną konkurencję, co pozwoliło im na dyktowanie wyższych cen, osiąganie większych zysków i jeszcze większe uzależnianie Europy od rosyjskiej ropy i gazu. Misja zakończona sukcesem. W przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, w Europie szczelinowanie nigdy się nie przyjęło" - pisał w 2022 roku ekspert teksańskiego Institute for Policy Innovation (IPI), Merrill Matthews.

Wrócą dostawy przez Gazprom? "Katastrofa geopolityczna"

Według Dimitara Lilkova z WMCES, jeśli Europa nie zbada nowych możliwości zaspokojenia swoich potrzeb energetycznych, w tym powrotu do wydobycia gazu łupkowego, mimo straconej dekady w tej dziedzinie, będzie musiała stawić czoła dwóm "makabrycznym wyborom".

Jednym z nich byłoby negocjowanie przywrócenia dostaw przez Gazprom. To byłaby katastrofalna geopolityczna porażką UE i bezpośrednia zdrada narodu Ukrainy. Druga opcja, to racjonowanie energii, napięcia społeczne i bolesna utrata konkurencyjności na całym kontynencie - czytamy w jego analizie z września 2022 r.

Wybrane dla Ciebie
Rozsierdzony Trump podwyższa stawkę. "W pełni dozwolone 15 proc."
Rozsierdzony Trump podwyższa stawkę. "W pełni dozwolone 15 proc."
Anonimowy darczyńca przekazał miastu fortunę w złocie. "Odebrało mi mowę"
Anonimowy darczyńca przekazał miastu fortunę w złocie. "Odebrało mi mowę"
Domański ujawnił, ile Polska zaoszczędzi dzięki SAFE. "Nie ma tańszego źródła"
Domański ujawnił, ile Polska zaoszczędzi dzięki SAFE. "Nie ma tańszego źródła"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta