Rosja zwiększa produkcję diesla. Układ z Trumpem priorytetem

Przemysław Ciszak
Władimir PutinWładimir Putin
Źródło zdjęć: © Hetty Images, Pexels.com, Unsplash.com | Michael Pointner (Unsplash), Harshal . (Pexels) | ZipZapic.com

Rosyjskie rafinerie podnoszą produkcję oleju napędowego po częściowym zniesieniu zakazu eksportu. Według szacunków Reutersa Moskwa może przeznaczyć na zagraniczne rynki ponad milion ton diesla miesięcznie.

W pierwszej połowie października rosyjska produkcja spadła do ok. 160 tys. ton dziennie, wobec 175 tys. ton we wrześniu - wskazał Reuters.

W połowie miesiąca produkcja diesla wzrosła jednak do 180 tys. ton. Reuters wskazuje, że po zakończeniu żniw i letniego sezonu turystycznego krajowe zapotrzebowanie obniża się do ok. 140 tys. ton dziennie.

Różnica między produkcją a konsumpcją daje Rosji ok. 40 tys. ton paliwa dziennie na eksport.

Od 1 października Kreml przydziela jednak dostawy w ramach limitów. Około 200–300 tys. ton miesięcznie może trafić do państw sąsiednich, w tym krajów Azji Środkowej.

Deal z Trumpem

Porozumienia, jakie zawarł Donald Trump z Władimirem Putinem zakłada, że Moskwa dostarczy na rynek amerykański i światowy ponad 300 tys. ton diesla natychmiast, kolejne 500 tys. ton w listopadzie, a następnie 1 mln ton i 3 mln ton w późniejszym terminie. Łącznie to co najmniej 4,8 mln ton, bez pełnego harmonogramu.

Pierwszy transport, obejmujący 40 tys. ton paliwa, wypłynął 23 października z Primorska i ma dotrzeć do Nowego Jorku 7 listopada.

Alexander Novak, rosyjski wicepremier przekonywał, że Rosja jest gotowa dostarczyć Stanom Zjednoczonym dowolną ilość oleju napędowego przeznaczonego na eksport.

Novak przekazał tę deklarację parę dni temu w programie informacyjnym "Wiesti", emitowanym przez rosyjską telewizję państwową. Dostawy miałyby pochodzić z puli paliwa, którą Federacja Rosyjska przeznacza na zagraniczną sprzedaż.

Tyle, ile nasi partnerzy będą chcieli, z wolumenu, który przeznaczamy na eksport. Możemy dostarczyć wszystko – powiedział rosyjski wicepremier.

Rosja stara się przekonać świat, że jest wiarygodnym dostawcą, a jedyną przeszkodą w normalizacji sytuacji na rynkach pozostają zachodnie sankcje oraz ukraińskie ataki na jej rafinerie.

– Dla Rosji umowa z Trumpem ma ogromne znaczenie prestiżowe. Te zapowiedziane wolumeny nie są specjalnie duże, ale mają kolosalne znaczenie polityczne – mówił rozmowie z money.pl dr Przemysław Zaleski, ekspert od spraw bezpieczeństwa energetycznego, analityk Fundacji Pułaskiego oraz wykładowca Politechniki Wrocławskiej.

Nowak przekonywał, że Rosja do końca roku może odzyskać ponad 10 proc. światowego rynku eksportowego diesla odbudowując eksport oleju napędowego do poziomu 3–3,5 mln ton miesięcznie. Byłby to powrót do wielkości osiąganych przed kryzysem wywołanym ukraińskimi atakami na rafinerie i ograniczeniami eksportowymi Moskwy.

Źródło: Reuters, money.pl

Wybrane dla Ciebie