Rosyjskie gorsze niż irańskie. Ukraińcy sprawdzili, co Rosja montuje w dronach
Kopie irańskich silników MD550, które produkują Rosjanie i Chińczycy i montują w rosyjskich dronach produkowanych według technologii irańskiej, mają kilkukrotnie niższą żywotność niż oryginały - poinformowała ukraińska Fundacja Zampotech, która naprawia te silniki na potrzeby sił zbrojnych Ukrainy. Jak tłumaczy, Rosjanie znacznie uprościli konstrukcję.
Silniki irańskiej produkcji zazwyczaj pracują przez 20 lub więcej godzin. Tymczasem rosyjskie kopie wytrzymują tylko cztery-pięć godzin, a chińskie wersje są jeszcze gorsze i w porywach działają dwie godziny - wynika z analizy maszyn zestrzelonych przez ukraińską obronę powietrzną.
"Rosyjski silnik pracuje maksymalnie cztery–pięć godzin – wystarcza to na jeden lub dwa loty. Gorszą wydajność ma tylko chiński silnik: działa około półtorej do dwóch godzin, zanim ulegnie całkowitemu zatarciu" – poinformowała Fundacja Zampotech.
Rosjanie uprościli konstrukcję
Ukraińscy inżynierowie komentują, że Rosjanie, szukając oszczędności czasu i pieniędzy, uprościli konstrukcję irańskiego silnika w 2024 r., usuwając z niego rozrusznik i ciężkie koło zamachowe.
Rosja, która początkowo kupowała od Iranu drony Shahed, po uzyskaniu od Teheranu licencji sama produkuje je w swoich zakładach w Tatarstanie, od niedawna pod własną nazwą Gierań.
Choć zachód nałożył na Rosję i kraje, z którymi współpracuje, szereg sankcji, Kreml wciąż wykorzystuje w produkcji dronów komponenty sprowadzane z USA, Chin, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Japonii, co udowodniły ukraińskie siły zbrojne, analizując budowę zdobytego w listopadzie ubiegłego roku nienaruszonego rosyjskiego drona Shahed-3.
Źródło: PAP