RPP wyjaśnia decyzję. Stopy procentowe w dół po raz szósty w tym roku
Rada Polityki Pieniężnej podczas dwudniowego posiedzenia zakończonego 3 grudnia 2025 roku podjęła decyzję o obniżeniu stóp procentowych NBP. Główna stopa referencyjna spadła o 0,25 pkt proc., osiągając poziom 4,00 proc. To kontynuacja gołębiego kursu obranego przez polski bank centralny w ostatnich miesiącach.
Decyzja ta była wyczekiwana przez rynek, choć część analityków zastanawiała się, czy Rada zdecyduje się na ruch w dół jeszcze przed końcem roku. Ostatecznie przeważyły dane o spadającej inflacji oraz sygnały płynące z rynku pracy. Nowe poziomy stóp procentowych, które wchodzą w życie od czwartku, kształtują się następująco:
- stopa referencyjna: 4,00 proc.
- stopa lombardowa: 4,50 proc.
- stopa depozytowa: 3,50 proc.
- stopa redyskontowa weksli: 4,05 proc.
- stopa dyskontowa weksli: 4,10 proc.
Poważne problemy Niemiec. "Czegoś takiego nie spotkałem od 35 lat"
Inflacja głównym motorem decyzji
W komunikacie opublikowanym po posiedzeniu Rada jasno wskazała przyczynę swojego ruchu. Kluczowym argumentem stał się odczyt wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI). Według szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego, inflacja w listopadzie 2025 roku obniżyła się do poziomu 2,4 proc. w ujęciu rocznym. Dla porównania, jeszcze w październiku wskaźnik ten wynosił 2,8 proc.
Rada w swoim oświadczeniu podkreśliła ten aspekt, pisząc wprost. "Biorąc pod uwagę kształtowanie się inflacji oraz jej perspektywy w kolejnych kwartałach, w ocenie Rady uzasadnione stało się dostosowanie poziomu stóp procentowych NBP".
Warto zauważyć, że poziom 2,4 proc. znajduje się idealnie w punktowym celu inflacyjnym Narodowego Banku Polskiego (który wynosi 2,5 proc. z dopuszczalnym odchyleniem o 1 pkt proc. w górę lub w dół). Co więcej, członkowie Rady zwracają uwagę, że spadki nie dotyczą tylko głównego wskaźnika. Uwzględniając dane GUS, RPP szacuje, że w listopadzie ponownie obniżyła się również inflacja bazowa (po wyłączeniu cen żywności i energii), co świadczy o wygasaniu fundamentalnej presji cenowej w gospodarce.
Szósta obniżka w 2025 roku
Grudniowa decyzja nie jest odosobnionym zdarzeniem, lecz elementem szerszego trendu, który obserwujemy przez cały 2025 rok. To już szósta obniżka kosztu pieniądza w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy. Konsekwentne luzowanie polityki pieniężnej sprawia, że raty kredytów hipotecznych opartych o stawkę WIBOR sukcesywnie maleją, dając oddech domowym budżetom, które przez lata zmagały się z wysokimi kosztami obsługi długu.
Dla posiadaczy oszczędności wiadomość ta jest jednak mniej optymistyczna. Stopa depozytowa na poziomie 3,50 proc. oznacza, że oprocentowanie lokat i kont oszczędnościowych w bankach komercyjnych prawdopodobnie ulegnie dalszej korekcie w dół. W środowisku spadającej inflacji realny zysk z oszczędności wciąż może być dodatni, jednak nominalne odsetki będą coraz niższe.
Gospodarka rośnie, ale rynek pracy stygnie
Interesującym tłem dla decyzji RPP są najnowsze dane makroekonomiczne. Z jednej strony polska gospodarka wykazuje się solidną dynamiką. Wstępny szacunek GUS wskazuje, że PKB w III kwartale 2025 roku wzrósł o 3,8 proc. rok do roku, przyspieszając z poziomu 3,3 proc. notowanego w II kwartale.
Motorem napędowym tego wzrostu pozostaje popyt krajowy. Polacy więcej konsumują i inwestują, co widać w październikowych danych o sprzedaży detalicznej, produkcji przemysłowej oraz budowlano-montażowej – wszystkie te wskaźniki zanotowały wzrosty w ujęciu rocznym.
Z drugiej strony, Rada Polityki Pieniężnej dostrzega sygnały ostrzegawcze płynące z rynku pracy, co mogło być dodatkowym argumentem za obniżką stóp. W komunikacie czytamy, że dane z gospodarki "wskazują na obniżanie się dynamiki wynagrodzeń, przy dalszym spadku zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw". Wolniejszy wzrost płac przy jednoczesnym spadku zatrudnienia może w przyszłości osłabić presję popytową, a tym samym – inflacyjną. To klasyczny mechanizm, który pozwala bankierom centralnym na bezpieczne obniżanie stóp bez ryzyka ponownego rozpalenia wzrostu cen.
EBC i Fed na różnych biegunach
Polska Rada Polityki Pieniężnej nie działa w próżni. W komunikacie odniesiono się również do sytuacji w największych gospodarkach świata. W strefie euro inflacja zbliżyła się do celu Europejskiego Banku Centralnego, co sprzyja stabilizacji. Z kolei w Stanach Zjednoczonych sytuacja jest bardziej złożona – inflacja wciąż kształtuje się powyżej celu Rezerwy Federalnej (Fed).
W III kwartale 2025 roku roczna dynamika aktywności w głównych gospodarkach rozwiniętych była zbliżona do poprzedniego kwartału, jednak RPP podkreśla, że na świecie wciąż utrzymuje się niepewność dotycząca perspektyw zarówno aktywności gospodarczej, jak i ścieżek inflacyjnych. W tym kontekście działania NBP wpisują się w trend luzowania widoczny w Europie, choć przy zachowaniu ostrożności wynikającej ze specyfiki lokalnego rynku.
Co dalej? Rytualne "to zależy"
Jak zwykle w przypadku komunikatów po posiedzeniach RPP, nie zabrakło fragmentu, który powtarza się regularnie. Rada unika twardych deklaracji na przyszłość, pozostawiając sobie otwartą furtkę do każdej możliwej decyzji. Rada utrzymuje tryb data-dependent.
"Dalsze decyzje Rady będą zależne od napływających informacji dotyczących perspektyw inflacji i aktywności gospodarczej" - czytamy w dokumencie.
Rada zdefiniowała również katalog czynników ryzyka, które mogą wpłynąć na przyszłe decyzje. Należą do nich kształt polityki fiskalnej (czyli wydatki budżetowe rządu), tempo ożywienia popytu w gospodarce, kształtowanie się dynamiki płac, ceny energii, sytuacja inflacyjna na rynkach światowych. I w tym wypadku są to czynniki standardowe.