Rząd ma problem. Jedni górnicy dostają nagrody, drudzy upominają się o podwyżkę

Szefowie największych związków z Polskiej Grupy Górniczej zwrócili się w środę do wicepremiera i szefa resortu aktywów państwowych Jacka Sasina o spotkanie. Chcą rozmawiać na temat inwestycji w kopalniach, cen węgla, a także podwyżki wynagrodzeń dla pracowników grupy.

kopalniaZwiązkowcy z PGG chcą rozmawiać z wicepremierem Jackiem Sasinem, m.in. o podwyżkach
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Michael Evans

Pod wnioskiem o rozpoczęcie rozmów podpisali się przedstawiciele pięciu największych związków w Polskiej Grupy Górniczej, tworzących tzw. pomocniczy komitet sterujący w firmie: Solidarności, Związku Zawodowego Górników w Polsce, Związku Kadra Górnictwo, Związku Sierpień 80 oraz Związku Zawodowego Pracowników Dołowych.

O tym górnicy chcą rozmawiać z rządem

Związkowcy chcą zapytać wicepremiera m.in. jakie są plany rządu i  resortu aktywów państwowych wobec górnictwa, a w szczególności PGG, dotyczące inwestycji w nowe złoża i zatrudnienie nowych pracowników w związku z naciskami na zwiększenie wydobycia w kolejnych latach.

"Jako strona społeczna chcemy rozmawiać o cenach węgla opałowego i cenach dla podmiotów gospodarczych, tj. energetyki, ciepłownictwa i przemysłu, gdzie w porównaniu do średnich cen ARA (wskaźnik dla portów Amsterdam, Rotterdam, Antwerpia) PGG sprzedaje swój węgiel po skandalicznie niskich cenach, w szczególności do energetyki zawodowej – napisali w liście.

Za najważniejszy obecnie temat uznali jednak podwyżkę wynagrodzeń dla pracowników PGG "przy szalejącej inflacji, podwyżkach cen żywności i paliw oraz podpisaniu porozumień płacowych w innych spółkach".

- Zwracamy się do Pana Premiera o poważne potraktowanie naszego wystąpienia. Dzisiaj w rozmowach przy stole chcemy załatwić nasze pilne sprawy. Alternatywą dla rozmów będzie z naszej strony wystąpienie w trybie Ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i podjęcie działań wynikających z Ustawy o związkach zawodowych – przestrzegli związkowcy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Rosja odcięła gaz Polsce. Damy sobie radę? "Sami podziękowalibyśmy za dostawy"

Jak skomentował cytowany przez biuro prasowe śląsko-dąbrowskiej Solidarności szef górniczych struktur tego związku, a zarazem jego lider w PGG, podpisany pod wystąpieniem Bogusław Hutek, spółkę najpierw przez lata zmuszano do ograniczania produkcji, a teraz naciska się na nią, aby wydobycie radykalnie zwiększyć. "To nie jest takie proste" – podkreślił Hutek.

Dodał, że przedstawiciele strony społecznej oczekują od reprezentantów rządu i resortu aktywów państwowych konkretnych planów dotyczących inwestycji w nowe złoża i zatrudnienia nowych pracowników.

Solidarność: "Ludzie zasuwają w soboty i niedziele"

-Na razie jest tak, że ludzie zasuwają w soboty i w niedziele i to jedyny wdrożony pomysł na zwiększenie produkcji węgla - zaznaczył szef górniczej Solidarności.

Hutek za zrozumiałą uznał decyzję o ustalonej odgórnie cenie tony węgla na poziomie niespełna 1000 zł dla odbiorcy indywidualnego. - Zrozumiałe jest też wprowadzenie rekompensat. Jednak chcemy wiedzieć, kto za to, że ten węgiel jest tańszy, zapłaci i jak to zostanie załatwione w stosunku do PGG – podkreślił związkowiec.

Jako kluczową uznał kwestię aktualnych cen węgla dla energetyki, wynikającą z kontraktów długoterminowych. - To jest 250 zł za tonę surowca, który po 1,5-1,6 tys. zł za tonę spółka córka jednego z koncernów energetycznych sprzedaje do innych przedsiębiorstw. To tak nie może wyglądać – zaakcentował Hutek.

Trzeci temat, jaki związkowcy chcą poruszyć w rozmowie z ministrem, ma być w kwestia wynagrodzeń. - Mamy niższe zatrudnienie, a wydobycie musimy zwiększyć, konieczna jest praca w soboty i w niedziele, więc chcielibyśmy, aby górnikom z kopalń PGG za ten dodatkowy wysiłek dodatkowo zapłacić – wyjaśnił szef górniczej Solidarności.

Zadeklarował, że pracownicy chcą na podwyżki zarobić. - Możemy to z powodzeniem zrobić i z powodzeniem pokryć zwiększone koszty produkcji, sprzedając energetyce węgiel choćby za połowę ceny, która obowiązuje w portach ARA. Za połowę, a nie blisko sześciokrotnie taniej, jak to jest w przypadku energetyki – ocenił Bogusław Hutek

Jedni chcą podwyżki inni dostają nagrody

22-tysięczna załoga Jastrzębskiej Spółki Węglowej otrzyma w lipcu jednorazową nagrodę pieniężną, której wypłata będzie kosztowała firmę do 480 mln zł — podała we wtorek spółka

Wysokość jednorazowych nagród dla pracowników JSW wyniesie od 13 tys. zł brutto dla pracowników powierzchni, przez 16 tys. zł dla załogi zakładów przeróbki węgla, po 19 tys. zł brutto dla pracowników zatrudnionych pod ziemią — poinformowali związkowcy.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
PKP Intercity kupuje używane wagony z Niemiec. Polityczna burza
PKP Intercity kupuje używane wagony z Niemiec. Polityczna burza
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy
Gdańsk wystawia Rosji rachunek za willę. 2,2 mln zł za "okupację" budynku
Gdańsk wystawia Rosji rachunek za willę. 2,2 mln zł za "okupację" budynku
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej  w górę
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej w górę
Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary
Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta
Emerytury w górę. Oto ile seniorzy dostaną od marca
Emerytury w górę. Oto ile seniorzy dostaną od marca
Dymisja prezesa Światowego Forum Ekonomicznego. W tle afera akt Epsteina
Dymisja prezesa Światowego Forum Ekonomicznego. W tle afera akt Epsteina
Orban wzywa Zełenskiego. Sikorski zabrał głos
Orban wzywa Zełenskiego. Sikorski zabrał głos
Kontrola w Służbie Więziennej. NIK zgłasza sprawę do prokuratury
Kontrola w Służbie Więziennej. NIK zgłasza sprawę do prokuratury
Europa musi obniżyć ceny energii. "UE straciła 100 tys. miejsc pracy"
Europa musi obniżyć ceny energii. "UE straciła 100 tys. miejsc pracy"