Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. MZUG
|

Rząd rozda 50 mln zł na przydomowe wiatraki. "Kolejny krok transformacji"

Materiał powstał w ramach ekologicznej akcji WP naturalnie.
68
Podziel się:

17 czerwca wystartuje program "Moja Elektrownia Wiatrowa", z którego będzie można otrzymać do 30 tys. zł na budowę przydomowego wiatraka i do 17 tys. zł do magazynu energii – poinformowała w piątek szefowa NFOŚiGW Dorota Zawadzka-Stępniak.

Rząd rozda 50 mln zł na przydomowe wiatraki. "Kolejny krok transformacji"
Rząd dofinansuje budowę przydomowego wiatraka (Adobe Stock, Piotr Szpakowski)

Prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) Dorota Zawadzka-Stępniak na piątkowej konferencji wspólnie z wiceministrem klimatu i środowiska Miłoszem Motyką poinformowali, że w ramach pierwszego naboru zarezerwowano na "Moją Elektrownię Wiatrową" 50 mln zł.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Otwarcie Shein w Polsce. Kolejki przed kontrowersyjnym sklepem

Nabór potrwa do 16 czerwca 2025 r., lub do wyczerpania zarezerwowanego budżetu. Beneficjenci będą mogli otrzymać do 30 tys. zł na budowę małego wiatraka oraz do 17 tys. zł do magazynu energii.

Od najbliższego poniedziałku starujemy z nowym programem wsparcia prosumentów - "Moja Elektrownia Wiatrowa" - poinformowała Zawadzka-Stępniak.

Miłosz Motyka podkreślił, że transformacja energetyczna w Polsce przyspiesza, a dla obecnego kierownictwa ministerstwa OZE to "absolutny priorytet" i szansa na tańszą energię. - Nie szukamy w słońcu czy w wietrze ideologicznego wroga – podkreślił.

Wiceminister przypomniał, że resort pracuje nad dużymi nowelizacjami ustaw, które mają się przyczynić do rozwoju odnawialnych źródeł. Chodzi m.in. o tzw. ustawę wiatrakową, liberalizującą dotychczasowe zasady stawiania elektrowni wiatrowych na lądzie. Dodał, że liczy na to, że w ciągu najbliższych tygodni projekt ten powinien stanąć na Radzie Ministrów.

Chcemy postawić kolejne kroki w polskiej transformacji energetycznej (...). Energetyka rozproszona wspiera bezpieczeństwo energetyczne - dodał wiceszef MKiŚ

Prezes NFOŚiGW odnosząc się do "Mojej Elektrowni Wiatrowej" podkreśliła, że Fundusz chce dzięki niemu sprawdzić, jakie jest zapotrzebowanie na małe instalacje wiatrowe, a także wspierać polskie technologie w tym obszarze. Program - według Funduszu - może, tak jak w przypadku programu dopłat do kolektorów słonecznych, zbudować nową branżę i rynek.

Kto będzie mógł wybudować własny wiatrak?

Program będzie skierowany do osób fizycznych - właścicieli bądź współwłaścicieli budynku mieszkalnego/lokalu mieszkalnego w budynku mieszkalnym, wytwarzających energię elektryczną na własne potrzeby.

Będą oni mogli otrzymać dofinansowanie zakupu i montażu przydomowej siłowni wiatrowej lub w powiązaniu z magazynem energii elektrycznej. Zakup i montaż magazynu energii będzie możliwy, ale nie będzie obligatoryjny.

Dotacja wyniesie do 50 proc. kosztów kwalifikowanych, maksymalnie 30 tys. zł na jedną mikroinstalację wiatrową o zainstalowanej mocy elektrycznej nie mniejszej niż 1 kW oraz nie większej niż 20 kW, lecz nie więcej niż 5 tys. zł/1 kW. Dotacja na jeden magazyn energii elektrycznej nie będzie mogła przekroczyć 17 tys. zł, lecz nie więcej niż 6 tys. zł/1 kWh; chodzi o akumulator o pojemności minimalnej 2 kWh.

Zawadzka-Stępniak poinformowała, że małe elektrownie wiatrowe będą mogły mieć maksymalnie do 30 metrów wysokości. - Zależy nam bardzo, by lokalizacja była mocno uzależniona od warunków wietrznych i topograficznych - zauważyła. Wskazała, że Fundusz uruchomił specjalną stronę mojaelektrownaiwiatrowa.gov.pl, na której są porady, konieczne procesy w celu postawienia małego wiatraka, a także informacje o warunkach wietrznych w danej lokalizacji.

Prezes pytana o kwestie pozwolenia na budowę wskazała, że uzyskanie go będzie konieczne w przypadku fundamentów i konstrukcji masztu elektrowni. Dodała, że osoba zainteresowana taką inwestycją powinna w gminie sprawdzić miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. - Te wysokości wiatraków będą zależne od dopuszczalnych wysokości zabudowy w danej lokalizacji. Nie zawsze będzie tak, że w każdej gminie te warunki będą takie same - zaznaczyła Zawadzka-Stępniak.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(68)
Sebastian
3 tyg. temu
Jestem za, bo ptaki robią mnie ma samochód i chętnie zapłacę za maszynkę do mielenia ptactwa.
elektryk
4 tyg. temu
pan posel sawicki powiedzial w tv polsat ze rzad upraeia sabotaz a on wie co mowi bo jest w tej koalicji
elektryk
4 tyg. temu
pan xyz ma racje wiatr unas wieje tylko przez 100 dni
xxx
4 tyg. temu
wiatraki to u nas gorszy pomysł niż fotowoltaika. Niska kwota dopłat oznacza że po prostu kupują sobie okazję namieszać w ustawie wiatrakowej, żeby skupywać ten szajs od Siemensa, co obiecali wydać mld zł z KPO na stary sprzęt od niemców. Cała kasa powinna iść w modernizację sieci bo już teraz marnujemy mnóstwo energii z fotowoltaiki przez odłączenia. Kasa idzie zupełnie nie tam gdzie powinna, ale sprzedawane jest to jako coś dobrego dla ludu (dopłaty) więc będzie temat zastępczy przez jakiś czas. Byle tylko nie robić tego co trzeba, a potem ogłaszać wielkie plany pod koniec kadencji byle tylko ich wybrać
Shotgun
4 tyg. temu
Rząd nie ma swoich pieniędzy za wszystko zapłacić muszą podatnicy.
...
Następna strona