Rząd szykuje nam kolejny kryzys. "Niepokojący proces"
– Idziemy w miałkość – mówi o skutkach niskich wynagrodzeń w sferze budżetowej Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP. 17 listopada w Warszawie odbędzie się protest związków zawodowych, które domagają się wzrostu płac o 20 proc. Tymczasem w ustawie budżetowej przewidziano średnio 7,8-procentowy wzrost, podczas gdy minimalne wynagrodzenie wzrośnie o 19,6 proc. Ekonomiści w związku z obecną sytuacją płacową w administracji powoli mówią o kryzysie instytucjonalnym.
Źródło zdjęć: © East News | Wojciech Strozyk/REPORTER