Serbski kolos za 1 mld euro? Prezydent ujawnia. Ofertę złożył MOL
Od miesięcy Budapeszt informuje, że węgierski koncern MOL chce przejąć większościowe udziały w serbskiej firmie NIS od rosyjskich właścicieli. To niedługo ma stać się faktem. Prezydent Serbii Aleksandar Vučić ujawnił kwotę, którą zgodzili się zapłacić Węgrzy.
Węgierski koncern MOL zgodził się zapłacić od 900 milionów do miliarda euro za większościowy pakiet udziałów w spółce Serbski Przemysł Naftowy (NIS) - poinformował w poniedziałek (26 stycznia) serbski prezydent Aleksandar Vučić.
Udziały w NIS mają obecnie rosyjskie firmy Gazprom Nieft i Gazprom. Do ich sprzedaży Rosjan zmuszają amerykańskie sankcje, które Waszyngton nałożył, aby ograniczyć Rosji budżet na prowadzenie inwazji na Ukrainę.
Na początku roku MOL podpisał wiążącą umowę na zakup 56,16 proc. udziałów w NIS, chociaż cena nie została wówczas oficjalnie ujawniona.
"Wskoczyliśmy na rollercoaster". Ekspert mówi, co czeka świat
Wpływ sankcji na transakcję
Transakcję, jak informuje Reuters, musi zatwierdzić Biuro Kontroli Aktywów Zagranicznych USA (OFAC). Rosjanie, zgodnie z sankcjami, mają czas do 24 marca na sprzedaż swoich udziałów.
Vučić ujawnił, że Serbia była gotowa zapłacić nawet dwukrotnie więcej, ale nie chciał zdradzić, dlaczego umowa jednak nie doszła do skutku. Powiedział jedynie, że mogłoby to zaszkodzić interesom kraju.
Nałożenie sankcji przez USA wywołało przerwanie dostaw ropy do Serbii przez chorwacki Janaf oraz zamknięcie jedynej rafinerii NIS, co groziło w Serbii brakami paliwa zimą. Po podpisaniu umowy sprzedaży udziałów węgierskiemu koncernowi, OFAC przyznało NIS czasowe zniesienie sankcji do 20 lutego, pozwalając na import ropy naftowej.
NIS, oprócz działania własnej rafinerii w miejscowości Pancevo, dostarcza 80 proc. potrzeb paliwowych Serbii i posiada stacje benzynowe w sąsiednich krajach, takich jak Bośnia, Bułgaria i Rumunia.
Krótkoterminowy problem dla Rosji
Jan Nowinowski z zespołu środkowoeuropejskiego Ośrodka Studiów Wschodnich komentował niedawno, że "finalizacja transakcji stanowiłaby pierwszy przypadek sprzedaży rosyjskich aktywów naftowych w Europie pod presją amerykańskich sankcji".
"Moskwa wskutek nacisków Waszyngtonu po 18 latach utraciłaby zwierzchność nad koncernem kontrolującym 80 proc. serbskiego rynku paliw i 50 proc. sprzedaży detalicznej" - napisał ekspert OSW.
Analityk zaznaczył jednocześnie, że dla Rosji transakcja może być jednak wyłącznie krótkoterminowym problemem, bo "w dłuższej perspektywie może oznaczać powrót do importu rosyjskiej ropy".
"Wstępne porozumienie o przejęciu aktywów Gazprom Niefti przez MOL to rezultat bliskich węgiersko-rosyjskich relacji politycznych i energetycznych" - podkreślił ekspert w komentarzu opublikowanym w ubiegłym tygodniu.
Źródło: Reuters, OSW