Skany zdjęć dowodów? Poważne zarzuty wobec Glovo. Milionowa kara
Prezes UODO nałożył prawie 5,9 mln kary na spółkę Restaurant Partner Polska, prowadzącą platformę Glovo, za bezprawne pozyskiwanie zdjęć dowodów tożsamości użytkowników aplikacji - poinformował Urząd.
Według UODO spółka Restaurant Partner Polska, prowadząca platformę Glovo, naruszyła przepisy o ochronie danych osobowych, gdyż bez podstawy prawnej pozyskiwała skany oraz zdjęcia dowodów tożsamości użytkowników aplikacji mobilnej, służącej m.in. do zamawiania posiłków.
Prezes UODO Mirosław Wróblewski za naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych nałożył na nią administracyjną karę pieniężną w wysokości 5 898 064 zł - przekazał Urząd w komunikacie.
Były ambasador RP: upadek Putina może wywołać rozpad Rosji
Jak ustalono, w sytuacjach podejrzenia oszustwa spółka przewidywała dodatkową weryfikację i domagała się przesłania skanu lub zdjęcia dokumentu tożsamości, m.in. w przypadku zgłoszenia przez kuriera dowożącego przesyłkę próby kradzieży zamówienia przez klienta, użycia fałszywych pieniędzy, niezgodności danych karty płatniczej z danymi użytkownika. Podobnie było, gdy kurier podejrzewał, że w zleconej przesyłce mogą być nielegalne substancje.
UODO wyjaśnił, że spółka wskazywała jako podstawę prawną art. 6 ust. 1 lit. f RODO - przetwarzanie niezbędne do celów wynikających z prawnie uzasadnionego interesu administratora. W tym przypadku chodzi o weryfikację tożsamości osoby podejrzanej o oszustw - wskazał. Firma argumentowała też, że dokumentu wymagano w wyjątkowych sytuacjach.
"Prezes UODO nie podzielił tej argumentacji. Podkreślił, że przetwarzanie danych osobowych wymaga spełnienia jednej z przesłanek z art. 6 ust. 1 RODO. W ocenie organu nadzorczego powołanie się przez spółkę na 'uzasadniony interes administratora' było niewystarczające w świetle szerokiego zakresu przetwarzanych przez nią danych osobowych znajdujących się w dokumentach tożsamości" - wskazał UODO, dodając, że administrator naruszył art. 6 ust. 1 RODO.
Zdaniem prezesa Urzędu kopiowanie lub utrwalanie dokumentów tożsamości powinno być stosowane wyłącznie w wyjątkowych przypadkach przez "konkretne i upoważnione ustawowo podmioty oraz w sytuacjach wyraźnie przewidzianych przepisami prawa".
Jak wskazano w komunikacie, administrator pozyskiwał pełne dane osobowe zawarte w dokumencie tożsamości - tj. imię, nazwisko, nazwisko rodowe, imiona rodziców, datę i miejsce urodzenia, numer PESEL, serię i numer dokumentu, datę wydania i ważności, adres zamieszkania, wizerunek oraz inne informacje widoczne na dokumencie.
UOKiK: kara uwzględnia charakter i wagę naruszenia
UODO wyjaśnił, że kara nałożona na spółkę "uwzględnia charakter i wagę naruszenia" oraz długi okres jego trwania, bo proceder trwał od lipca 2019 r. Uwzględniono też "potencjalnie szeroką skalę oddziaływania", bo baza danych aplikacji to ponad 3,4 mln aktywnych użytkowników w Polsce. Urząd wskazał też na "realne ryzyko obawy użytkowników" aplikacji przed utratą kontroli nad danymi i kradzieżą tożsamości.
Spółce nakazano też zaprzestanie pozyskiwania oraz przetwarzania skanów i zdjęć dowodów osobistych lub paszportów użytkowników aplikacji Glovo oraz usunięcie danych zebranych w ten sposób w ciągu 30 dni od doręczenia decyzji.