Ceny paliw wystrzeliły. UOKiK komentuje
Obecna sytuacja zawirowania na rynku paliw spowodowana jest wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie, ; nie wynika ona z nieuczciwych praktyk przedsiębiorców, działających na rynku, przez co nie ma podstaw do interwencji UOKiK - poinformował we wtorek PAP Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Od rozpoczęcia ataków Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran cena ropy na świecie gwałtownie wzrosła. O ile przed nimi za baryłkę ropy Brent płacono poniżej 70 dol., to we wtorek ok. godz. 10., kosztowała blisko 93 dol., a w poniedziałek nad ranem cena ta dochodziła do 117 dol. Poszły za tym znaczące wzrosty cen paliwa na stacjach benzynowych w Polsce.
UOKiK: nie ma podstaw do interwencji na rynku paliw
UOKiK poinformował PAP, że otrzymuje ogólne sygnały dotyczące wzrostu cen paliw w sprzedaży detalicznej, natomiast nie miał jeszcze skarg dotyczących hurtowej sprzedaży.
Czekają nas podwyżki cen paliw? "Mogą się zachowywać absurdalnie"
Obecna sytuacja zawirowania na rynku paliw spowodowana jest wybuchem konfliktu z Iranem, niepewnością co do dostaw ropy naftowej z terenu Zatoki Perskiej i gwałtownym wzrostem światowych notowań ropy naftowej i paliw płynnych. Nie wynika zatem z nieuczciwych praktyk przedsiębiorców działających na rynku, a niepewności i notowań ropy naftowej – nie ma tym samym podstaw do interwencji organu w ramach posiadanych ustawowo kompetencji - podkreślił UOKiK.
Dodał, że sytuacja jest monitorowana przez rząd, który poprzez rezerwy strategiczne oraz wpływ właścicielski na największy podmiot na rynku paliwowym w Polsce, czyli Orlen, może zarządzać podażą, zaś pośrednio cenami hurtowymi paliw.
Tym samym rząd posiada odpowiednie mechanizmy interwencji zabezpieczające dostawy paliw, a także umożliwiające krótkoterminową obniżkę cen paliw na stacjach - stwierdził Urząd.
"Przypominamy, że Prezes UOKiK może reagować w przypadku cen stosowanych przez przedsiębiorców tylko w określonych przypadkach - niedozwolonych porozumień, tj. zmów cenowych i nadużywania pozycji dominującej" - dodał UOKiK.
Orlen reaguje na wysokie ceny ropy
W poniedziałek Orlen przekazał PAP, że marża Orlenu na diesla została obniżona z 25 groszy "niemal do zera", co ma ograniczyć skutki gwałtownego wzrostu cen paliw na świecie. Spółka oferuje do 35 gr rabatu na benzynę i olej napędowy w najbliższe osiem weekendów.
Orlen podkreślił, że obecnie dostawy ropy do rafinerii są realizowane zgodnie z harmonogramem i nie są w żaden sposób zagrożone, a spółka na bieżąco monitoruje rozwój sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie i jej potencjalny wpływ na rynki surowcowe oraz szlaki transportu morskiego.
Premier Donald Tusk powiedział w poniedziałek, że wojna w Iranie nie spowoduje, iż w Polsce zabraknie paliwa. Nie ma w tej chwili powodu do niepokoju - podkreślił. Zastrzegł, że mówi o konflikcie w perspektywie tygodni, a konsekwencje przedłużającej się wojny nie są możliwe do przewidzenia.
Od 28 lutego Izrael i USA prowadzą naloty na Iran. Iran ostrzeliwuje Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu, uderzając w amerykańskie bazy wojskowe w tym regionie, jak i w infrastrukturę cywilną. Wojna na Bliskim Wschodzie doprowadziła praktycznie do zamknięcia Cieśniny Ormuz dla ruchu morskiego z Zatoki Perskiej, przepuszczane są głównie dostawy z Iranu. Prawie całkowite zatrzymanie ruchu spowodowało zatory w eksporcie.