Orlen reaguje na skok cen paliw. Obniżył marżę na diesla "niemal do zera"

Orlen w odpowiedzi na pytania Polskiej Agencji Prasowej odpowiedział, że niemal całkowicie zrezygnował z marży na olej napędowy, żeby ograniczyć skutki gwałtownego wzrostu cen paliw na świecie. Drożyzna na stacjach to efekt eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie i blokady Cieśniny Ormuz.

OrlenStacja paliw sieci Orlen
Źródło zdjęć: © PAP | Albert Zawada
Jacek Losik

"Średnia marża detaliczna osiągnięta w 2025 roku na litrze oleju napędowego sprzedawanego na stacjach Orlenu wynosiła około 25 gr ponad próg rentowności" - poinformował Orlen w odpowiedzi na pytania PAP.

"W związku z gwałtownymi wzrostami cen paliw na rynkach światowych niemal całkowicie zrezygnowaliśmy ze stosowania tej marży, redukując ją niemal do zera" - poinformowało biuro prasowe koncernu.

Po rozpoczęciu ataków Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran ceny ropy na świecie wyraźnie wzrosły. Przed tymi wydarzeniami ropa Brent kosztowała poniżej 70 dol. za baryłkę, rano w poniedziałek dochodziła do 117 dol., ale popołudniu zaczęła oscylować wokół psychologicznej bariery 100 dol.


DLA CIEBIE
25 lat pracy w McDonald’s. Od pracownika do prezesa - Tomasz Rogacz II Pierwsza Praca #5 

"Futures na ropę WTI oscylują poniżej 100 dolarów wobec blisko 120 dolarów rano. Wsparciem dla korekty stały się doniesienia o planach uwolnienia części rezerw strategicznych przez kraje G7, co pozwoliłoby ustabilizować rynki na kilka dni i przesunąć presję na zakończenie konfliktu" - ocenił w poniedziałek w popołudniowym komentarzu główny analityk DM BOŚ Marek Rogalski.

Ceny paliw i Cieśnina Ormuz

W ślad za ropą poszły znaczące podwyżki cen paliwa na stacjach benzynowych w Polsce. Jednocześnie koncern z Płocka informował, że dostawy ropy do rafinerii przebiegają zgodnie z harmonogramem i nie są zagrożone.

Wojna z Iranem. Oto co wydarzyło się w ostatnich dniach
Wojna z Iranem. Oto co wydarzyło się w ostatnich dniach © Money.pl | Money.pl

Orlen przekazał PAP, że na bieżąco monitoruje rozwój sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie oraz jej możliwy wpływ na rynki surowcowe i morskie szlaki transportowe. W efekcie ataku USA i Izraela na Iran Teheran skorzystał z "gospodarczej opcji atomowej", jaką jest blokada kluczowej dla światowego handlu ropą Cieśniny Ormuz.

W poniedziałek na temat bezpieczeństwa dostaw paliw wypowiedział się premier Donald Tusk. Szef rządu zapewnił, że wojna w Iranie nie spowoduje, że w Polsce zabraknie paliwa. Premier zastrzegł przy tym, że mówi o konflikcie w perspektywie tygodni, a konsekwencji przedłużającej się wojny nie da się przewidzieć.

Z kolei prezydent USA Donald Trump zapewnił w poniedziałek, że ma plan, żeby zahamować wzrost cen ropy z powodu wojny z Iranem.

- Mam plan na wszystko, ok? - powiedział w poniedziałkowej rozmowie telefonicznej z gazetą "New York Post". - Będziecie bardzo zadowoleni - stwierdził.

Dzień wcześniej, komentując ceny ropy przekraczające 100 dolarów za baryłkę, Trump oświadczył, że droższa ropa naftowa w krótkim terminie jest bardzo niską ceną do zapłaty za bezpieczeństwo i "jedynie głupcy mogą myśleć inaczej". Administracja przekonuje, że spadek cen to kwestia "tygodni, a nie miesięcy".

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie