Misja otwarcia cieśniny Ormuz. Macron składa deklarację
Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział w poniedziałek podczas wizyty na Cyprze, że jego kraj przygotowuje wraz z partnerami misję w celu otwarcia cieśniny Ormuz i eskortowania statków po zakończeniu najostrzejszej fazy obecnego konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Macron zaznaczył, że misja ta - której celem jest umożliwienie swobodnego transportu ropy i gazu - będzie miała charakter "czysto obronny".
Przez strategiczną Cieśninę Ormuz dotychczas przepływało codziennie 2,4 mln baryłek ropy, co stanowi jedną piątą światowego transportu tego surowca.
Przesmyk znajduje się na Morzu Arabskim, pomiędzy Zatoką Perską a Omańską. Jego wybrzeża należą do trzech państw: Iranu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz Omanu (a dokładniej jego eksklawy). Znaczenie tego miejsca dla światowej gospodarki jest trudne do przecenienia, gdyż każde zakłócenie w funkcjonowaniu cieśniny natychmiast odbija się na globalnych cenach ropy.
Iran ogłosił zamknięcie cieśniny i zapowiedział, że będzie palił każdy statek, który będzie chciał nią przepłynąć.
Obrona Cypru
Zapewnił, że "gdy atakowany jest Cypr, atakowana jest Europa".
Obrona Cypru jest oczywiście kwestią zasadniczą dla waszego kraju i dla Grecji, która jest waszym sąsiadem, partnerem i przyjacielem, ale także dla Francji, a wraz z nią - dla Unii Europejskiej - powiedział Macron w obecności prezydenta Cypru Nikosa Christodulidisa i premiera Grecji Kyriakosa Micotakisa.
Osiem okrętów wojennych i lotniskowiec Charles de Gaulle
Zapowiedział, że jego kraj wyśle w ramach misji UE dwie fregaty na Morze Czerwone. Ogółem - dodał - obecność Francji na Morzu Śródziemnym, Morzu Czerwonym i w Cieśninie Ormuz obejmie osiem okrętów wojennych i lotniskowiec Charles de Gaulle. Ten ostatni okręt znajduje się obecnie w pobliżu Krety.
Macron potwierdził też, że sytuacja na Bliskim Wschodzie jest tematem rozmów ministrów finansów krajów G7.
Celem wizyty prezydenta Francji na Cyprze jest okazanie solidarności z krajem UE, który był celem irańskiego ataku dronowego. Brytyjska baza na wyspie została zaatakowana przez Iran w odwecie za operację sił USA i Izraela. Po tym incydencie Francja, Włochy, Hiszpania i Holandia podjęły wspólną decyzję o wysłaniu okrętów wojennych w rejon wyspy, by wzmocnić jej ochronę.