Francuski rynek energii mocno odczuwa skutki trwającej fali upałów. Jak podał Reuters, ceny energii elektrycznej z dostawą na następny dzień wzrosły we wtorek o 20,5 proc., do 141 euro za megawatogodzinę.
Upał paraliżuje francuski atom. Ceny energii wystrzeliły
Za gwałtownym wzrostem cen stoją przede wszystkim problemy po stronie podaży. Wysokie temperatury wód w rzekach wykorzystywanych do chłodzenia elektrowni jądrowych zmusiły państwowy koncern EDF do ograniczenia produkcji w kilku reaktorach.
WIDEOMordercze upały w Chorwacji. Turyści uciekają przed słońcem
Ograniczenia są związane z koniecznością przestrzegania norm środowiskowych.
Problemy francuskiego systemu szybko przenoszą się także na sąsiednie rynki. Reuters wskazuje, że wyraźnie wzrosły również ceny kontraktów z dostawą na następny dzień w Niemczech.
Prognozy pogody nie dają na razie podstaw do oczekiwania szybkiej poprawy. Ekstremalne temperatury mają się utrzymywać, co oznacza dalszą presję zarówno na zapotrzebowanie, jak i możliwości produkcji energii.