Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Paweł Orlikowski
|
aktualizacja

Sprawa Mariana Banasia. Byli ministrowie piszą list do władz: "wymaga to pilnego wyjaśnienia"

255
Podziel się:

Byli szefowie resortu finansów publikują list otwarty w związku z aferą wokół Mariana Banasia, obecnie szefa NIK, a wcześniej również ministra finansów. W liście przesłanym redakcji money.pl ministrowie domagają się pilnego wyjaśnienia sprawy, zadają też szereg pytań najważniejszym osobom w państwie.

Byli ministrowie finansów piszą do prezydenta, marszałek i premiera ws. afery wokół Mariana Banasia.
Byli ministrowie finansów piszą do prezydenta, marszałek i premiera ws. afery wokół Mariana Banasia. (East News, East News,WP)

List byłych ministrów finansów skierowano do prezydenta Andrzeja Dudy, marszałek Sejmu Elżbiety Witek oraz do premiera Mateusza Morawieckiego. Pod pismem podpisali się byli ministrowie finansów: Leszek Balcerowicz, Jarosław Bauc, Marek Belka, Marek Borowski, Mirosław Gronicki, Andrzej Olechowski, Jacek Rostowski i Mateusz Szczurek.

"Ujawnione w ostatnich dniach przez stację TVN szokujące informacje o Marianie Banasiu, byłym ministrze finansów i byłym szefie Krajowej Administracji Skarbowej są wysoce niepokojące i wymagają natychmiastowych działań. Przedstawione w mediach relacje biznesowe byłego ministra finansów ze światem przestępczym podważają moralną podstawę zaufania obywateli do administracji skarbowej. Jak podatnicy (krajowi i zagraniczni) mieliby ufać polskiemu aparatowi skarbowemu i uważać go za rzetelny, kiedy związki jego byłego szefa z przestępcami pozostają niewyjaśnione. Pracownicy administracji skarbowej nie mogą być pewni uczciwości decyzji swoich przełożonych, kiedy w sprawie ich byłego przełożonego pojawiają się tak poważne wątpliwości" - czytamy w liście przesłanym do redakcji money.pl.

Jak dodano, sprawa Mariana Banasia daleko wykracza poza Ministerstwo Finansów. Zdaniem byłych szefów tego resortu, dotyka ona podstawowej kwestii uczciwości osób sprawujących wysokie urzędy w państwie oraz zachowania służb, których ustawowym zadaniem jest sprawdzanie przeszłości kandydatów na wysokie urzędy.

Zobacz także: Obejrzyj: Giertych ws. Banasia: "brał udział w seksbiznesie. Powinna powstać presja, by zrezygnował"

"Dlatego pytania, które wymagają natychmiastowego i szczegółowego wyjaśnienia, są następujące:

- Jaki był faktyczny związek Ministra Banasia z osobami prowadzącymi hotel na godziny w kamienicy w Krakowie?
- Dlaczego w oświadczeniu majątkowym wykazał mało wiarygodną kwotę z wynajmu kamienicy? Czy w związku z tym minister Banaś nie popełnił przestępstwa, poświadczając nieprawdę poprzez zaniżanie dochodu do opodatkowania?
- Czy minister Banaś wiedział i aprobował niewydawanie paragonów za wynajem pokoi na godziny w swojej kamienicy i czy nie odprowadzenie należnego podatku VAT było tam normalną praktyką?
- Dlaczego CBA przez 8 miesięcy bada oświadczenie majątkowe ministra Banasia i czy powody tej przewlekłości dotyczą kamienicy w Krakowie?
- Na ile czyjaś wiedza o niejasnościach w oświadczeniu majątkowym mogła stanowić czynnik ograniczający zdolność podejmowania przez ministra Banasia niezależnych decyzji w organach którymi kierował?
- Kto z najważniejszych osób w państwie posiadał taką wiedzę i dlaczego nie stanowiła ona przeszkody przy kolejnych awansach w karierze ministra Banasia?

Oczekujemy podjęcia natychmiastowych działań szczegółowo wyjaśniających ww. okoliczności przez właściwe organy państwa. Jest ewidentne, że kontrola oświadczenia ministra Banasia przez CBA w tak długim czasie jest niewystarczającym środkiem zaradczym w sprawie takiej wagi. Kontrola ta, trwająca już osiem miesięcy, nie odkryła faktów, do których dotarli dziennikarze TVN w ciągu kilku tygodni. Tym samym nie zapobiegła powołaniu ministra Banasia na trzy wysokie stanowiska państwowe. Pilnego wyjaśnienia wymaga także rola służb specjalnych w tej sprawie, a nadzór nad postępowaniem wyjaśniającym powinien objąć osobiście Prezes Rady Ministrów" - czytamy.

Afera wokół Mariana Banasia

Superwizjer TVN wyemitował reportaż dotyczący związków Mariana Banasia z tzw. gangiem sutenerów. W kamienicy na krakowskim Podgórzu, która należała do Mariana Banasia, miał działać wynajem pokoi na godziny. Dodatkowo kamienica obłożona jest hipoteką, która posłużyła za zabezpieczenie kredytu. Marian Banaś nie wspomina o tej hipotece w oświadczeniu majątkowym, a zgodnie z prawem powinien to zrobić. CBA bada oświadczenia Banasia od kwietnia. Wyniki tej kontroli mają być znane w październiku.

Banaś wyjaśnia, że kamienicę dostał od żołnierza AK na podstawie umowy dożywocia. Zapewniał, że nie kontrolował podejrzanej działalności, bo był zajęty pracą w Warszawie, a przed miesiącem kamienica została sprzedana. Szef NIK złożył jednak wniosek o bezpłatny urlop (od 27 września), na którym zamierza przebywać do czasu zakończenia kontroli CBA.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(255)
jacek
3 lata temu
nie rozumie jak można sprzedać posiadłość która jest własnością banku
we the people
3 lata temu
Pytać należy prezesa jedynie słusznej partii. Posłowie głosują jak on każe, senatorowie też.... Mamy takie państwo na jakie zasługujemy....
Zenek
3 lata temu
Niech Banaś się wypowie , ale ci ministrowie też mają za uszami. A kto zakopywał pieniądze.
Plebejusze i ...
3 lata temu
Prezes lubi takich umoczonych w rozne afery i przestepstwa. Potem latwo im cos nakazac a jak nie to sciac. Tylko ze chlop sie sam wysypal. Stracil czujnosc.
Przestepca sk...
3 lata temu
Najlepsze jest to jak sam przyznal do zanizenia kwoty wynajmu! I co? Nic sie nie stalo... Marian czy ty jeszcze uzywasz glowy? Cos ty narobil przed wyborami...
...
Następna strona