Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku wydał wyrok, który może mieć duże znaczenie dla osób sprzedających mieszkania obciążone hipoteką. Sprawa dotyczyła podatnika, który w 2019 roku otrzymał nieruchomość w darowiźnie, a rok później ją sprzedał.
Mieszkanie było obciążone hipoteką zaciągniętą przez rodziców, a część pieniędzy z transakcji została przeznaczona przez kupujących na spłatę kredytu. Sprzedający uważał, że podatek powinien zostać naliczony tylko od pieniędzy, które faktycznie otrzymał, czyli 265 tys. zł. Jednak fiskus i sąd uznali, że pełna cena sprzedaży (365 tys. zł) jest podstawą do naliczenia podatku dochodowego.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOTrzy prace, trzy klęski. Trudne początki Patrycjusza Wyżgi II Pierwsza Praca #1
Sąd podtrzymał stanowisko KIS
Sąd w Gdańsku oddalił skargę podatnika, potwierdzając stanowisko Krajowej Informacji Skarbowej. Zgodnie z przepisami, przychodem ze sprzedaży nieruchomości jest pełna kwota określona w umowie, niezależnie od tego, że część została przeznaczona na spłatę hipoteki.
Spłata kredytu przez kupującego nie może być uznana za koszt uzyskania przychodu, ponieważ formalnie kredyt obciążał rodziców sprzedającego, a nie niego samego.
Wyrok ten może mieć istotne znaczenie dla osób, które planują sprzedaż nieruchomości obciążonej hipoteką. Warto pamiętać, że tylko wydatki bezpośrednio związane ze zbyciem nieruchomości, takie jak opłaty notarialne czy prowizje pośredników, mogą być uznane za koszty odpłatnego zbycia.
Spłata hipoteki, choć jest często warunkiem przeprowadzenia transakcji, nie pomniejsza przychodu podatkowego, co może prowadzić do wyższych zobowiązań podatkowych dla sprzedającego - podkreśla portal.