Statki z kolejnych krajów mogą pływać przez cieśninę Ormuz
Indie i Pakistan znalazły się na liście krajów "przyjaznych wobec Iranu" i mogą sprowadzać ropę i gaz przez cieśninę Ormuz. Oba te państwa są jednocześnie sojusznikami USA, a Indie blisko współpracują z Izraelem. Jednak neutralna polityka Delhi i Islamabadu wobec konfliktu w Zatoce Perskiej zbiera teraz polityczne i ekonomiczne plony.
Minister spraw zagranicznych Iranu, Abbas Aragczi, oświadczył, że Iran zezwolił krajom takim jak Chiny, Rosja, Indie, Irak i Pakistan na przepływ przez strategiczną cieśninę Ormuz. To otwarcie jest szczególnie ważne dla Indii, które dzięki temu mogą bez przeszkód importować kluczowe surowce.
Iran otworzył cieśninę Ormuz dla statków z Indii i Pakistanu
W rozmowie z "Indian Express" anonimowy urzędnik indyjskiego rządu przekazał, że "za bezpieczny tranzyt indyjskich tankowców z Zatoki Perskiej przez cieśninę Ormuz nie są pobierane opłaty". Indyjski dziennik podaje, że w Zatoce Perskiej znajduje się obecnie 20 indyjskich statków, w tym pięć gazowców ze skroplonym gazem ziemnym (LNG) i cztery tankowce z ropą naftową.
Iran się odgraża Trumpowi. "Staną się celem ataków"
"Ludzie często pytają, po której stronie jesteśmy. Moja odpowiedź to: stoimy po stronie Indii. Po stronie pokoju i dialogu" - powiedział niedawno indyjski premier Narendra Modi.
Tuż przed wybuchem wojny w Zatoce Perskiej Modi odbył wizytę w Izraelu. Podpisano wtedy wstępne umowy o wartości około 10 mld dol. Kluczowe znaczenie ma fakt, że wymiana handlowa Indii z krajami regionu Zatoki Perskiej sięga 200 mld dol., 9 milionów Indusów pracujące w regionie Zatoki,a Indie są uzależnione od pochodzących stamtąd surowców energetycznych.
Pakistan mediatorem. Ekspert: to ma sens
Pakistan, który pozostaje niemal w całości uzależniony od importu surowców energetycznych z krajów Zatoki Perskiej, również otrzymał pozwolenie na korzystanie z cieśniny Ormuz. 25 marca przekazał Iranowi plan pokojowy przygotowany przez Amerykanów i zaproponował rozmowy pokojowe w Islamabadzie.
Michael Kugelman w "Foreign Policy" zauważył, że "Pakistan mógł się wydawać mało prawdopodobnym mediatorem", ale władze tego kraju utrzymują z oboma państwami kontakty na najwyższym szczeblu rządowym.
- W rzeczywistości rola Pakistanu jako mediatora ma sens: to jeden z niewielu krajów, które mają bliskie powiązania zarówno ze Stanami Zjednoczonymi, jak i Iranem - podkreślił Kugelman.
Zabiegi dyplomatyczne Pakistanu miały zostać zainicjowane już w pierwszych dniach wojny, rozpoczętej 28 lutego. Konflikt w sąsiednim Iranie - podczas wojny z Afganistanem - jest szczególnie groźny dla tego kraju, który ma blisko 30-milionową mniejszość szyicką.
Źródła: "Economic Times", "Foreign Policy", "Indian Express"