Sypią się grzywny dla rolników za protest na A2. Kołodziejczak: Ardanowski znowu skłamał

150 zł grzywny, 30 zł opłaty na rzecz Skarbu Państwa i 50 zł kosztów postępowania. Łącznie po 230 zł muszą zapłacić rolnicy za grudniowy protest na A2. A minister rolnictwa obiecał, że sprawę załatwi.

Sąd ukarał grzywną rolników protestujących na autostradzie A2.
Źródło zdjęć: © East News / Money.pl
Paweł Orlikowski

O ukaranie rolników protestujących na autostradzie A2 do sądu wystąpiła Komenda Powiatowa Policji w Pruszkowie. Przypomnijmy, chodzi o blokadę trasy z Łodzi do Warszawy na wysokości Brwinowa 12 grudnia 2018 r.

Długo o blokadzie było cicho, ale sprawa ma swój dalszy ciąg. Policja na miejscu chciała wypisać mandaty wszystkim protestującym, jednak część z nich odmówiła ich przyjęcia. Sprawa trafiła do sądu, a ten zaocznie orzekł o winie rolników. Teraz dostają pisma z sądu z wyrokami nakazowymi. Oznacza to, że muszą w sumie zapłacić po 230 zł.

Kary grzywny dla rolników za protest na A2. Decyzja sądu
© WP.PL

Na tę kwotę składa się grzywna - 150 zł, opłata na rzecz Skarbu Państwa - 30 zł oraz koszty postępowania sądowego - 50 zł.

- Anulowane mandaty mieli mieć zarówno ci rolnicy, którzy przyjęli je na miejscu, jak i ci, którzy odmówili i policja skierowała sprawy wobec nich do sądu - podkreśla w rozmowie z money.pl lider protestów i szef AGROunii Michał Kołodziejczak.

Zobacz też: "AGROpowstanie". Rolnicy protestowali przed Pałacem Prezydenckim

Jak dodaje, takie zapewnienia usłyszeli bezpośrednio od ministra Ardanowskiego, który co najmniej dwukrotnie obiecał, że nikt za protest na A2 nie zostanie ukarany.

- W połowie stycznia na spotkaniu padło jasne zapewnienie, że minister będzie interweniował w tej sprawie. Kolejny raz potwierdza się, że minister kłamie - mówi.

- To jest cena, którą płacimy za informacje dostarczone resortowi rolnictwa - podsumowuje rozmowę z money.pl Michał Kołodziejczak.

Protest na A2

Przypomnijmy, że rolnicy zaczęli swoją blokadę 12 grudnia przed godz. 7 rano. Na wysokości nieczynnych bramek w okolicy Pruszkowa grupa kilkudziesięciu osób zablokowała przejazd.

Po kilku godzinach na miejscu zjawił się minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Porozumieć się nie udało, ale protestujący umówili się z ministrem na spotkanie w resorcie. To odbyło się już w styczniu 2019 r.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Sejm zdecydował ws. weta prezydenta o kryptowalutach. Tak głosowali posłowie PiS
Sejm zdecydował ws. weta prezydenta o kryptowalutach. Tak głosowali posłowie PiS
Sejm przyjął eLicytacje. Sprzedaż majątku dłużników ma przenieść się do internetu
Sejm przyjął eLicytacje. Sprzedaż majątku dłużników ma przenieść się do internetu
MI oddala widmo porzucanych budów. Resort zgodził się na postulaty branży
MI oddala widmo porzucanych budów. Resort zgodził się na postulaty branży
"Za pieniądze rosyjskiej mafii". Mocne słowa Tuska o Zondacrypto
"Za pieniądze rosyjskiej mafii". Mocne słowa Tuska o Zondacrypto
Ceny ropy  pod presją rozmów USA z Iranem
Ceny ropy pod presją rozmów USA z Iranem
Orlen obniżył hurtowe ceny paliw. Diesel potaniał najmocniej
Orlen obniżył hurtowe ceny paliw. Diesel potaniał najmocniej
Wiceprezes Totalizatora Sportowego zawieszony. Oto powód
Wiceprezes Totalizatora Sportowego zawieszony. Oto powód
Weto prezydenta ws. kryptowalut. Sejm zdecydował
Weto prezydenta ws. kryptowalut. Sejm zdecydował
Chińska ofensywa na niebie. Europejskie linie mają problem
Chińska ofensywa na niebie. Europejskie linie mają problem
Równość płac w Polsce. Rząd przygotowuje projekt. Biznes krytycznie ocenia pomysł
Równość płac w Polsce. Rząd przygotowuje projekt. Biznes krytycznie ocenia pomysł
Drastycznie trudna sytuacja producentów ziemniaków. Może grozić im bankructwo
Drastycznie trudna sytuacja producentów ziemniaków. Może grozić im bankructwo
Polacy ruszyli po elektryki. Eksperci wskazują, co będzie za cztery lata
Polacy ruszyli po elektryki. Eksperci wskazują, co będzie za cztery lata