Szpitale w tym regionie zadłużone po uszy. Oto przyczyny
Zadłużenie trzech szpitali powiatowych – w Lesku, Sanoku i Dębicy – to łącznie ok. 400 mln zł, czyli ponad jedna trzecia całej sumy przewidzianej przez Ministerstwo Zdrowia na procesy reorganizacyjne - czytamy w poniedziałkowej "Rzeczpospolitej".
Trzy szpitale powiatowe na Podkarpaciu, w Lesku, Sanoku i Dębicy, znalazły się w poważnych tarapatach z powodu zadłużenia. Łącznie sięga ono ok. 400 mln zł. Tylko współpraca z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym w Rzeszowie może uratować te placówki przed zamknięciem. W przeciwnym razie mieszkańcy mogą stracić dostęp do lokalnej opieki zdrowotnej.
Podkarpackie szpitale w tarapatach
- Możemy być ośrodkiem, który scali mniejsze jednostki i zaproponuje taki podział usług medycznych w poszczególnych szpitalach, aby placówki te nie konkurowały ze sobą - wyjaśnił Marcin Rusiniak, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie.
Zapaść w ochronie zdrowia. Opozycja grzmi: to brutalnie uderzy w pacjentów
Jak informuje "Rzeczpospolita", w trzech podkarpackich szpitalach istnieją oddziały, które dublują się nawzajem. Tego rodzaju powielanie usług w szpitalach oddalonych od siebie o 20-30 minut jazdy jest zbyt kosztowne. Uniwersytet w Rzeszowie, który kształci przyszłą kadrę medyczną, ma także duże znaczenie w kontekście restrukturyzacji.
- Kierując studentów oraz młodych lekarzy na praktyki i staże do szpitali w powiatach, możemy pokazać, że medycyna w mniejszych ośrodkach nie musi być na niższym poziomie. Może być ograniczona pod względem liczby oddziałów, jednak sam oddział działający w takim szpitalu może reprezentować bardzo wysoki, uniwersytecki poziom - tłumaczy dyrektor Rusinek.
Miliony złotych długów
Dług SP ZOZ w Lesku wynosi ok. 120 mln zł, z czego blisko połowa to zobowiązania wymagalne. Szpital w Sanoku jest zadłużony na ok. 100 mln zł, a ZOZ w Dębicy na blisko 160 mln zł, zgodnie z danymi z 31 sierpnia 2025 r.
Zadłużenie trzech szpitali stanowi ponad jedną trzecią całej kwoty przeznaczonej na reorganizację szpitali w kraju.
Tymczasem z rozmowy "Rz" z wiceministrem zdrowia Tomaszem Maciejewskim wynika, że konsolidacją zainteresowanych jest ok. 90 placówek w całym kraju.