Tak PiS obsadzał swoich ludzi w spółkach

"Na córkę leśniczego", "na wujka" czy "na premiera" - to przykłady metod, którymi ludzie związani z władzą mają dostawać posady w państwowych spółkach i instytucjach. Temat podjęła "Gazeta Wyborcza", która szeroko opisuje sprawę.

 Dziennikarze opisują, jak rozdawane są stanowiska w spółkach Skarbu Państwa Jak ludzie związani z PiS otrzymywali posady?
Źródło zdjęć: © East News | JACEK DOMINSKI
oprac.  KIB

We wtorek "Gazeta Wyborcza" pisze o metodach, dzięki którym ludzie PiS mają trafiać do państwowych spółek. Podaje przykład Daniela Obajtka, który przyszedłszy do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, zwolnił 1,6 tys. osób. Na zwolnione miejsca mieli być przyjmowani ludzie Zjednoczonej Prawicy.

Gazeta wymienia Mariusza Kotynia, radnego powiatowego i szefa powiatowych struktur PiS czy Arkadiusz Loba, członka koluszkowskiego PiS. Dziennik przypomina też, że życiowa partnerka Obajtka ma posadę dyrektorską w Energa Operator oraz zasiada w kilku radach nadzorczych państwowych firm.

Wspomina również, jak to w 2016 r. Nowoczesna Ryszarda Petru rozkręciła akcję "Misiewicze", w wyniku której powstał pierwszy zbiór PiS-owskich nominatów, na liście było 277 nazwisk. Przypomina też, jak to 25-letni wówczas Bartłomiej Misiewicz, rzecznik MON, został odznaczony Złotym Krzyżem za Zasługi dla Obronności. Trafił też do rady nadzorczej PGZ, choć nie miał kursu dla członków rad ani nawet ukończonych studiów. Na liście "Misiewiczów" znaleźli się protegowani polityków, którzy mieli wpływy na Nowogrodzkiej. Zresztą odejście Misiewicza z PGZ, jak pisały w swoim czasie media, niewiele miało zmienić.

Budżet 2022. Jarosław Gowin: "Ogromny dług publiczny jest ukrywany"

Jak czytamy, mechanizm załatwiania posad dopiero się rozkręcał. W 2018 r. pojawił się temat dzieci polityków PiS, które miały mieć ułatwiony start do karier dzięki rodzicom. Przykłady, które podawała Mazowiecka PO, a o których wspomina "Wyborcza", to m.in.: "Syn Ryszarda Czarneckiego dostał posadę w PGZ" czy "syn Tchórzewskiego, ministra energii, został prezesem przedsiębiorstwa energetycznego".

"Wyborcza" powraca również do maila do Joachima Brudzińskiego, opublikowanego przez poufnarozmowa.com, który zaczynał się od słów "cześć wujku". Autorka podjęła w nim temat pracy, zaczynając wiadomość od "Myśleliśmy nad twoją propozycją".

Przykładów opisywanych przez "Gazetę Wyborczą" jest znacznie więcej.

Wybrane dla Ciebie
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"