Wystrzał. Ceny gazu przebiły barierę. Takiego poziomu nie było od lat

Ceny gazu w Europie rosną i są na najwyższym poziomie od niemal czterech lat – informowali w środę rano maklerzy, gdy cena zbliżała się do 100 euro za MWh. Ten poziom został przekroczony już po południu.

Gaz Ceny gazu w Europie są na najwyższym poziomie od niemal 4 lat
Źródło zdjęć: © Pixabay.com, Unsplash.com | Sugarman Joe, neelam279 Pexels
Przemysław CiszakJacek Losik

Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Endex Dutch TTF) zwyżkowały w środę rano o 1,8 proc. do 97,75 euro za MWh, po wcześniejszym wzroście do 98 euro. A przed godz. 15 osiągnęły 100 euro za megawatogodzinę, po raz pierwszy od kryzysu energetycznego w 2022 r., gdy Rosja rozpoczęła inwazję na Ukrainę.

– Poziom 100 euro jest bez wątpienia barierą psychologiczną, która może powstrzymać dalsze wzrosty – ocenił Tom Marzec-Manser, dyrektor ds. europejskiego rynku gazu i LNG w Wood Mackenzie.

– Jednak biorąc pod uwagę dynamicznie zmieniającą się sytuację geopolityczną na Bliskim Wschodzie, zwłaszcza w kontekście zbliżających się wyborów w USA, wystarczy niewiele, aby ceny gazu w Europie poszybowały jeszcze wyżej – dodał.


WIDEO
PiS chce odkręcić reformę Morawieckiego. Jest ostra odpowiedź

Na rynkach rosną obawy o eskalację wojny w Iranie po doniesieniach, że USA mogą wznowić akcję militarną w tym kraju po przyszłotygodniowych wyborach połówkowych do amerykańskiego Kongresu 3 listopada.

Jak informuje "The Wall Street Journal", USA nakazały kilku krajom Zatoki Perskiej przygotowanie się na krótką, intensywną akcję wojenną. Gazeta powołuje się na informacje od anonimowych źródeł.

Prezydent USA Donald Trump nie zdecydował się na kontynuację działań wobec Iranu, ale skłania się ku dużemu atakowi USA na ten kraj po wyborach – podał "WSJ".

Skoki cen gazu. Magazyny wciąż niezapełnione

Tymczasem w Europie zimowe zapasy gazu są na najniższym poziomie sezonowym od 2009 r.

Zapasy w magazynach UE wynoszą 74,6 proc. wobec średniej 5-letniej na tę porę wynoszącej 89,5 proc. W magazynach znajduje się obecnie 846,39 TWh gazu – wynika z wyliczeń firmy Gas Infrastructure Europe.

W Polsce tymczasem sytuacja jest znacznie lepsza. Wypełnienie magazynów gazu w naszym kraju, według stanu na 20 września, wzrosło do 99 proc. Jesteśmy jednym z najlepiej przygotowanych pod tym względem rynków w UE. Rozpoczęliśmy odbudowę stanów magazynowych, po tym, jak ok. 22 kwietnia osiągnięto minima na poziomie 42 proc. W połowie maja osiągnięto poziom 50 proc.

Warto jednak pamiętać, że mamy mniejsze magazyny. Mamy dobrą sytuację względną, ale nie przewagę ilościową nad największymi magazynami Europy.

Zapasy gazu w Polsce i Europie, stan na 2.10
Zapasy gazu w Polsce i Europie, stan na 2.10 © PAP Infografika | Mateusz Krymski

W Niemczech magazyny gazu są obecnie zapełnione w 61,5 proc., a średnia 5-letnia to 88,3 proc.

Wchodzimy w sezon zimowy znacznie bardziej zestresowani – powiedział w TV Bloomberg Anders Opedal, prezes Equinor ASA, największego europejskiego dostawcy gazu rurociągowego.

Dodał, że ceny gazu mogą być zmienne, zwłaszcza jeśli będzie zimno zarówno w Europie, jak i Azji.

Z danych meteorologicznych wynika, że temperatury w północno-zachodniej Europie wzrosły w tym tygodniu powyżej normy, ale w ciągu najbliższych dni przewiduje się ich spadek, a to potencjalnie zbiegnie się też z falami zimna w niektórych częściach Azji.

Eksport gazu z Bliskiego Wschodu, który przed rozpoczęciem wojny w tym regionie wynosił 1/5 globalnego zapotrzebowania, jest nadal zakłócany przez trwający konflikt, a końca sporu USA z Iranem nie widać.

Co z rachunkami za gaz

Zmiany benchmarkowych kontraktów nie mają bezpośredniego i natychmiastowego przełożenia na rachunki obywateli. Jednak gaz kupiony drożej latem i jesienią będzie stopniowo wliczany w koszty firm w 2027 r. i odbije się w końcu również na portfelach zwykłych ludzi.

– Czekają nas zmiany taryfy. Są sygnały od URE, że oczekuje wniosków wcześniej. Już teraz prognozy cen w okresie zimowym są o 20 proc. wyższe. Jednak trzeba podkreślić, że w pierwszej kolejności odczują to przemysł, producenci chemii i nawozów, a co za tym idzie – rolnictwo – tłumaczył w rozmowie z money.pl na początku września Andrzej Sikora, prezes Instytutu Studiów Energetycznych.

Wybrane dla Ciebie