Tarcza antykryzysowa 3.0. ZUS będzie zbierał informacje, ile osób w danym zawodzie jest nieobecnych w pracy

ZUS będzie wymagał od pracodawców przy zgłoszeniu ich do ubezpieczenia podawania kodu zawodu pracowników. Zakład będzie zbierać dokładniejsze informacje na temat poszczególnych grup zawodowych, kiedy i dlaczego są nieobecni w pracy. Po co mu to?

ZUS zapyta pracodawcę, w jakim pracujesz zawodzie
Źródło zdjęć: © Shutterstock

Rządowy projekt specustawy, czyli tzw. tarcza antykryzysowa 3.0., który 30 kwietnia 2020 r. trafił do Senatu, daje Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych prawo do zbierania o nas dokładniejszych informacji, a konkretnie wgląd do wykonywanego przez nas zawodu.

Jak napisano w uzasadnieniu do ustawy, wykonywany zawód jest informacją niezbędną do przeprowadzenia analizy przyczyn absencji chorobowych w danej grupie zawodowej oraz wnikliwszej analizy orzekanego stopnia niezdolności do pracy w korelacji z wiekiem i wykonywanym zawodem.

Informacja o poszczególnych zawodach ma też pomóc rządowi w prognozowaniu lub szacowaniu skutków finansowych przyszłych ustaw dotyczących ubezpieczeń społecznych.

ZUS twierdzi, że o dane dotyczące wykonywanego przez nas zawodu coraz częściej zwracają się do niego poszczególne ministerstwa czy Główny Urząd Statystyczny.

Tarcza nie dla pracownika. "Walczy o postojowe od niewypłacalnego pracodawcy"

Po co ZUS-owi nasz zawód?

Już teraz na podstawie numeru NIP pracodawcy, który lekarz obowiązkowo wpisuje na L4, ZUS może ustalić, gdzie pracujemy. Nie wie jednak na jakim stanowisku. Jeśli wejdą w życie nowe przepisy, to pracodawca, zgłaszając pracownika do ubezpieczeń, będzie musiał podać kod jego zawodu.

W przypadku przedstawicieli zawodów medycznych czy funkcjonariuszy resortów siłowych, którzy są dla funkcjonowania całego państwa kluczowi, wiedza o liczbie i powodzie nieobecności w pracy jest bardzo przydatna. Zwłaszcza dla rządu. Pokazuje to obecna sytuacja w ochronie zdrowia związana z koronawirusem.

ZUS twierdzi, że na podstawie dostarczanych mu przez lekarzy informacji nie wie, ilu lekarzy, ratowników czy pielęgniarek przebywa aktualnie na zwolnieniach lekarskich i zasiłkach. Wiedzą taką dysponuje za to Główny Inspektorat Sanitarny, który podaje własne dane o tym, ile lekarzy i pielęgniarek przebywa na hospitalizacji oraz przymusowej kwarantannie. Jak ustaliliśmy, dane te na pewno nie pochodzą z ZUS.

Wkraczanie w prywatność?

Rzecznik ministerstwa zdrowia, Wojciech Andrusiewicz zapewnia, że inicjatywa zbierania danych o absencjach w pracy lekarzy czy pielęgniarek nie wyszła z jego resortu.

Również rzecznik prasowy GUS twierdzi, że zapis dotyczący obowiązku wpisywania kodu wykonywanego zawodu nie był z nimi konsultowany. - Nie była to inicjatywa GUS, otrzymaliśmy projekt ustawy, który został już przekazany pod obrady rządu. Z naszej strony wyraziliśmy tylko opinię, w trybie roboczym, aby kodowanie zawodów było zgodne z Klasyfikacją Zawodów i Specjalności w celu zachowania spójności badań statystycznych - napisała Karolina Banaszek.

W rozmowie z money.pl Banaszek przyznała, że kiedyś prowadzili z ZUS rozmowy, by Zakład dostarczał im takie dane w celu ułatwienia badania wysokości wynagrodzeń w poszczególnych zawodach, lecz utknęły one w martwym punkcie.

Czytaj też: Ulga od składek powiększy podatek

Piotr Moniuszko, przewodniczący Wolnych Związków Zawodowych Pracowników Poczty, uważa, że gdyby ZUS-owi chodziło tylko o oszacowanie nieobecności w danym sektorze gospodarki, mógłby się zwrócić po dokładną informację do kadr w konkretnym miejscu zatrudnienia.

- Po co ZUS-owi dane, ilu listonoszy aktualne choruje i na co? - zastanawia się związkowiec i dodaje: - Zbieranie informacji, ilu przedstawicieli danego zawodu jest nieobecnych i z jakiego powodu jest zastanawiające. To może wkraczać w naszą sferę prywatności.

Rzecznik prasowy ZUS, Paweł Żebrowski w rozmowie z money.pl poinformował, że ZUS nie komentuje zapisów, które są w projektach ustaw i mogą się w każdej chwili zmienić.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przezdzieje się

Wybrane dla Ciebie
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana
Nowy obowiązek dla wszystkich firm. Już od lutego
Nowy obowiązek dla wszystkich firm. Już od lutego
Kanada i Chiny resetują relacje. Cła na elektryki i rzepak w dół
Kanada i Chiny resetują relacje. Cła na elektryki i rzepak w dół
Musk żąda miliardów od OpenAI i Microsoftu. Sprawa trafi przed ławę przysięgłych
Musk żąda miliardów od OpenAI i Microsoftu. Sprawa trafi przed ławę przysięgłych