WAŻNE
TERAZ

Idzie uderzenie w Glapińskiego? Oto plan ukarania go za SAFE 0 proc.

"Test szczelności naszego systemu". Ekspert mówi o upadku rosyjskiego drona

Skierowanie statku bezzałogowego nad Polskę to test szczelności naszego systemu – powiedział PAP Andrzej Kiński, redaktor naczelny miesięcznika "Wojsko i technika".

Radar P18PL wczesnego wykrywania dalekiego zasiegu na samochodzie Jelcz - zdjęcie ilustracyjneRadar P18PL wczesnego wykrywania dalekiego zasiegu na samochodzie Jelcz - zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © East News | Adam Burakowski
Tomasz Sąsiada

W nocy z wtorku na środę obiekt latający spadł i eksplodował na polu kukurydzy w okolicy miejscowości Osiny w powiecie łukowskim na Lubelszczyźnie. Miał to być dron wojskowy, najprawdopodobniej tzw. wabik, pozbawiony głowicy bojowej, zwierający jedynie niewielką ilość materiałów wybuchowych - przekazało PAP źródło zbliżone do resortu obrony. W środę po południu szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że był to dron rosyjski.

Zdaniem Andrzeja Kińskiego dron nie był wabikiem. Te mają uproszczoną konstrukcję i są uzbrojone w ładunek 2–5 kg materiału wybuchowego. – Jeśli w wyniku detonacji wypadły szyby w budynkach oddalonych o kilkaset metrów, można przypuszczać, że urządzenie wyposażone było w pełnowymiarową głowicę bojową. To oczywiście jedynie spekulacje, jednak 2–5 kilogramów trotylu nie wywołałoby tak silnej fali uderzeniowej – podkreślił.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Friz kończy karierę influencera i buduje imperium - Biznes Klasa Young

Na Polskę spadł Shahed?

Kiński ocenił, że obiekt, który w nocy z wtorku na środę spadł w rejonie Osin, to Gierań-2 – uderzeniowy bezzałogowiec oparty na konstrukcji irańskiego Shaheda 136. – Jeśli publikowane zdjęcia są autentyczne, widać na nich silnik MD-550 lub jego kopię, co potwierdzałoby, że mamy do czynienia właśnie z tym bezzałogowcem – wskazał ekspert.

Jak wyjaśnił, obecnie każdy rosyjski atak przebiega w oparciu o dwie fale: wabików i właściwych dronów bojowych. – Proporcje są różne – czasem pół na pół, czasem dwie trzecie to drony bojowe, a jedna trzecia wabiki – powiedział.

Z kolei Jakub Palowski, zastępca redaktora naczelnego Defence24 podkreślił w rozmowie z PAP, że nawet drony-wabiki bywają wyposażone w głowice bojowe – mniejsze niż w standardowych bezzałogowcach typu Gierań-2. Mają one na celu utrudnienie rozbrojenia ładunku.

Palowski, zapytany o to, dlaczego nasz system obrony powietrznej nie wykrył obiektu, zwrócił uwagę, że na poważnie rozpoczęliśmy jego budowę w 2022 r., po pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę. - Nie możemy teraz oczekiwać, że będzie on dobry. Nie w tak krótkim czasie – podkreślił ekspert.

Jak wyjaśnił Kiński, polska obrona przeciwlotnicza w warunkach pokojowych nie zapewnia ciągłego pola radiolokacyjnego na wysokościach poniżej 3 tys. m. – Aby możliwe było stałe wykrywanie obiektów lecących poniżej 500 m., stacje radarowe musiałyby być rozmieszczone co kilkanaście kilometrów. Sytuację mogłyby poprawić radary umieszczone na aerostatach oraz samoloty wczesnego ostrzegania – wskazał ekspert.

Zaznaczył, że wzdłuż granicy z Ukrainą tych stacji jest więcej, ale i tak są luki sygnału. - Takie radary są widoczne z kosmosu, a rosyjskie i białoruskie systemy walki elektronicznej pozwalają na ich wykrycie – wyjaśnił. Zdaniem eksperta skierowanie statku bezzałogowego nad Polskę to test szczelności naszego systemu.

Sikorski zapowiada protest

Szef MSZ Radosław Sikorski napisał w środę po południu na platformie X, że "kolejne naruszenie naszej przestrzeni powietrznej ze Wschodu potwierdza, że najważniejszą misją Polski wobec NATO jest obrona naszego własnego terytorium". "Będzie protest MSZ wobec sprawcy" - zapowiedział.

W związku z incydentem wszczęte zostało postępowanie. Prokurator okręgowy w Lublinie Grzegorz Trusiewicz poinformował, że na miejscu pracuje łącznie z nim pięciu prokuratorów, w tym z wydziału ds. wojskowych. W trwających oględzinach miejsca zdarzenia wezmą udział również biegli z zakresu wypadków lotniczych i materiałów wybuchowych.

Wybrane dla Ciebie
Nerwowa sytuacja na Bliskim Wschodzie. Oto co się dzieje z cenami ropy
Nerwowa sytuacja na Bliskim Wschodzie. Oto co się dzieje z cenami ropy
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 26.03.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 26.03.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 26.03.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 26.03.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 26.03.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 26.03.2026
100 nowych pociągów w cztery lata. Oto plan kolejowej spółki
100 nowych pociągów w cztery lata. Oto plan kolejowej spółki
Volkswagen ratuje fabrykę w Saksonii. Będzie produkować rakiety?
Volkswagen ratuje fabrykę w Saksonii. Będzie produkować rakiety?
Rosja wstrzymuje eksport kluczowego nawozu. Oto powód
Rosja wstrzymuje eksport kluczowego nawozu. Oto powód
Ukraina uderzyła w czuły punkt Rosji. Jest problem z eksportem ropy
Ukraina uderzyła w czuły punkt Rosji. Jest problem z eksportem ropy
"Poczta Polska jest na plusie". Były prezes zaskoczony odwołaniem
"Poczta Polska jest na plusie". Były prezes zaskoczony odwołaniem
Właściciele kotów z nowym obowiązkiem. Jest kluczowa poprawka do projektu
Właściciele kotów z nowym obowiązkiem. Jest kluczowa poprawka do projektu
Ważne zmiany w prawie. W firmach szykują się masowe kontrole płac
Ważne zmiany w prawie. W firmach szykują się masowe kontrole płac
Energetyka Ukrainy w gruzach. Tyle ma kosztować jej odbudowa
Energetyka Ukrainy w gruzach. Tyle ma kosztować jej odbudowa
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl