Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Martyna Kośka
Martyna Kośka
|
aktualizacja

Tłumy na stokach. Zamiast nart wybrali sanki. Minister przypomina o zasadach

215
Podziel się:

Wyciągi zamknięte i nie można zjeżdżać na nartach? To nic, są jeszcze sanki. Polacy i tak pojechali na ulubione stoki, co widać było na zdjęciach z weekendu. Minister Adam Niedzielski przekonuje, że ze stoków nie można korzystać bez względu na to, czy chodzi o narty, czy sanki.

Tłumy na stokach. Zamiast nart wybrali sanki. Minister przypomina o zasadach
Apele polityków nie robią wrażenia na ludziach, którzy po prostu chcą wyjść z domu i pobawić się na świeżym powietrzu

Stoki narciarskie są zamknięte i nie można z nich korzystać bez względu na to, czy chodzi o narty, czy sanki – powiedział w poniedziałek minister zdrowia Adam Niedzielski.

Szefa resortu zdrowia musiały zdenerwować zdjęcia, które w noworoczny weekend pojawiły się w mediach społecznościowych. Widać na nich, że ludzie tłumnie pojawili się na stokach. Nie jeździli na nartach, gdyż wyciągi są od 28 grudnia nieczynne, lecz na sankach.

Niedzielski przekonywał w rozmowie na antenie RMF FM, że skoro stoki narciarskie są zamknięte, to nie można z nich korzystać niezależnie od tego, jaki sport planuje się uprawiać.

Zobacz także: Ferie w domu. Burmistrz Karpacza: dla nas to gwóźdź do trumny

W niedziele pisaliśmy, że zamknięcie wyciągów nie sprawiło, że miłośnicy śniegu postanowili odłożyć na półkę przyjemność wynikającą z zabawy na świeżym powietrzu. Zresztą nie wszystkie wyciągi są zamknięte. Jak informuje CzarnaGóra Resort, kolej linowa Luxtorpeda jest czynna i do 17 stycznia będzie obsługiwać ruch pieszy.

Dla pieszych czynny jest też wyciąg w Białym Jarze. Jego właściciele powołują się na tekst rozporządzenia Rady Ministrów, które nakazało zamknięcie stoków narciarskich, wypożyczalni sprzętu sportowego oraz szkół narciarskich.

"Rozporządzenie nie zakazuje natomiast funkcjonowania naszej kolei linowej, która będzie w najbliższych dniach obsługiwać ruch turystyczny pieszy" - informuje ośrodek.

Nie tylko polskie służby apelują

Nie tylko Polacy nie umieją usiedzieć w domach. Również niemieckie instytucje apelują do obywateli, by zrezygnowali z odpoczynku, choćby jednodniowego, w kurortach. To na nic. Na parkingach na południu kraju brakuje miejsc. "Deutsche Welle" informuje, że kilkadziesiąt tysięcy osób postanowiło poszukać wytchnienia w bawarskich górach. W niektórych miejscowościach zrobił się tłok.

- Napływ ludzi jest ogromny - powiedział Franz Schnitzenbaumer, burmistrz bawarskiej gminy Schliersee. Setki ludzi zjeżdżają na sankach nawet z małych pagórków, a trasy narciarskie zapełniły się pieszymi turystami.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(215)
Ala
6 miesięcy temu
Zgadza się, bo czasami można trafić na nieźle zużyty sprzęt. Przy wyborze wypożyczalni na pewno pomocne są opinie ludzi :)
Sebastian
7 miesięcy temu
Jaka dobra wypożyczalnia w Karkonoszach jest warta uwagi? Interesują mnie przystępne ceny i nowy sprzęt
Magda
7 miesięcy temu
Jakie wypożyczalnie nart wybieracie?
Inż. Mamoń
2 lata temu
dalej głosujcie na PIS drodzy górale
Nsz Śwo
2 lata temu
Gołym okiem widać że reżim PO-PIS szykuje się do przejęcia infrastruktury narciarskiej przez podstawione podmioty,ludzi..jak PHH. Błąd wójtów z gór że odpuścili,pójdą do piekła
...
Następna strona