Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. PBE
|

"To być albo nie być CCC". Problemy finansowe obuwniczego giganta

159
Podziel się:

"Pięć lat temu akcje CCC wyceniano na 300 zł, rok temu na ok. 100 zł, teraz szorują po dnie z ceną 35-36 zł" - czytamy w "Newsweeku". Spółka ma spore problemy finansowe, a obsługa jej zadłużenia w kredytach i obligacjach sięgała w połowie tego roku nawet 2,6 mld zł.

"To być albo nie być CCC". Problemy finansowe obuwniczego giganta
Dariusz Miłek walczy o wyjście CCC z kryzysu PAP/Leszek Szymański (PAP, Leszek Szyma�ski)

17 listopada podczas walnego zgromadzenia CCC dojdzie do przegłosowania dwóch emisji akcji, których wartość wyniesie w sumie blisko 0,5 mld zł. To niezbędny ruch do tego, żeby zabezpieczyć CCC na przyszłość.

"CCC ugina się pod garbem zadłużenia, którego obsługa pochłania wszystko to, co zarobią sklepy. Obuwniczy potentat brnie więc w coraz większe straty, na gwałt potrzebując gotówki na bieżące funkcjonowanie. I jeśli kryzys gospodarczy mocno uderzy w portfele konsumentów, a koszty działalności będą nadal rosły, biznes Dariusza Miłka znajdzie się w potężnych tarapatach" - pisze "Newsweek".

Najpierw złota era

Tygodnik przypomina, że Dariusz Miłek, który obecnie jest szefem rady nadzorczej spółki, musi teraz ją ratować. "To jest właśnie czas rozstrzygnięć, od których zależeć będzie być albo nie być CCC".

Pandemia koronawirusa, wojna w Ukrainie i agresywna ekspansja nie przysłużyły się marce. Tygodnik podkreśla, że "złota era biznesu Dariusza Miłka" rozpoczęła się kilkanaście lat temu. Jeszcze w 2010 r. CCC miało ponad 400 sklepów, a obroty grupy przekraczały 1 mld zł. Wtedy grupa przejęła markę Lasocki czy powstała polkowicka fabryka produkująca nawet 3 mln par butów rocznie.

Następnie za 130 mln zł grupa kupiła platformę eobuwie.pl, a jej wartość już kilka lat później wzrosła kilkunastokrotnie. W 2017 r. CCC był potentatem obuwniczym na całą Europę.

Prawie 1,1 tys. sklepów w kilkunastu krajach, ponad 4 mld zł obrotów rocznie, z górą 300 mln zł czystego zysku. Sprzedawali prawie 60 mln par butów w zdecydowanej większości wyprodukowanych w Azji. Giełdowa wycena CCC sięgnęła 12 mld zł, stali się jedną z największych prywatnych firm nad Wisłą - ocenia "Newsweek".

Obecnie spore problemy CCC

Obecnie CCC znajduje się w trudnej sytuacji. Głównym źródłem finansowania rozwoju złożonego m.in. z przejęć innych firm były pożyczki.

"Przez lata, przy niemal zerowych stopach procentowych, pieniądz był rekordowo tani. Ale teraz, gdy roczne odsetki są na poziomie od 7 proc. w górę, staje się to zmorą. Jeśli jeszcze rok temu na obsługę zadłużenia grupa wydawała 25-30 mln zł kwartalnie, to obecnie z górą 100 mln zł" - dodaje "Newsweek".

Podkreśla się, że w pierwszej połowie 2022 r. strata netto całej grupy wyniosła ponad 250 mln zł. W ocenie tygodnika Dariusz Miłek musi ratować holding "przed utratą płynności finansowej, która jest pierwszym krokiem do bankructwa".

Dlatego w ubiegłym miesiącu, za zgodą inwestorów, odroczono wykup obligacji CCC na 210 mln zł, poluzowano też warunki emisji. Natomiast 3,5-krotnie podniesiono marżę należną wierzycielom. "Zwiększono zabezpieczenia na aktywach grupy, która będzie też musiała zapłacić obligatariuszom dodatkową premię" - podkreśla autor artykułu Miłosz Węglewski.

Jest również nowa umowa kredytowa oscylująca w granicach 900 mln zł. Te pieniądze pozwolą refinansować dotychczasowe zadłużenie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(159)
Znawca tematu
2 miesiące temu
Błędem Miłka było otwieranie sklepów w państwach których obywatele mają inne gusty i wymagania. Przecież niemki nie kupuje takich samych butów jak polki. Tam też nie mogli prowadzić taniej polityki reklamacji jak w Polsce, więc koszty wzrosły. Po prostu prze inwestowali na niektórych rynkach
Projektant
3 miesiące temu
Bardzo dobrze, pracowałem w GN w Słupsku które wykupili, obiecywali że będziemy mieć prace. Wywalili nas na zbity ryj. A firmę kupili tylko po to aby mieć markę w swoim portfolio.
Ryk
3 miesiące temu
biznes na kredyt to normalność ale z wkładem własnym i nie POdkorek , inaczej the edn
Jano
3 miesiące temu
Jak upadnie cece to wcale nie odżyją małe sklepy bo ich już prawie nie ma, nowych nie przybędzie a ci co zostali znaleźli niszę i mają się świetnie.. więc niech trwa mać
nina
3 miesiące temu
Nie polecam. Zero przyjmowania reklamacji. Jednym słowem jakoś słaba, wiem , bo raz kupiłam buty, torebkę ,pasek. Wszysyko na śmietniku.
...
Następna strona