Trump: Będziemy mocno zaangażowani w sektor naftowy w Wenezueli
Stany Zjednoczone zamierzają mocno zaangażować się w sektor naftowy Wenezueli - zapowiedział prezydent Donald Trump w sobotnim wywiadzie dla Fox News. Amerykański przywódca stwierdził również, że atak na ten południowoamerykański kraj jest sygnałem, że inne państwa nie będą już lekceważyć USA.
Trump odpowiadał na pytanie o przyszłość wenezuelskiego sektora naftowego w kontekście dotychczasowej blokady tego kraju przez Stany Zjednoczone. Prezydent podkreślił, że amerykańskie firmy naftowe są najwspanialsze, największe i najlepsze na świecie, a USA będą bardzo zaangażowane w wenezuelski przemysł wydobywczy. Dodał, że pozwoli innym krajom mieć dostęp do ropy i dlatego nie spodziewa się, by Chiny stanowiły problem w kontekście Wenezueli.
Milioner szczerze do bólu. "Czułem się debilem"
Trump uzasadniał podjęcie działań zbrojnych przeciwko Wenezueli, porównując przemyt narkotyków i wywoływane przez nie zgony z przedawkowania do strat wojennych. Wskazał, że USA tracą 300 tys. ludzi, podczas gdy w wojnie secesyjnej zginęło 600 tys. osób. Według prezydenta operacja wysyła sygnał, że Stany Zjednoczone nie będą już dłużej lekceważone przez inne państwa w imię politycznej poprawności.
Trump przekazał również informację o losie schwytanego wenezuelskiego przywódcy. Nicolas Maduro przebywa obecnie na okręcie desantowym USS Iwo Jima i zmierza do Nowego Jorku, gdzie ma usłyszeć zarzuty związane z przestępczością narkotykową.