Atak USA na Wenezuelę. Donald Trump zabrał głos
Wenezuela oskarżyła Stany Zjednoczone o atak na swoje instalacje i wprowadziła stan wyjątkowy. Prezydent USA Donald Trump potwierdził przeprowadzenie operacji "na dużą skalę". Dodał, że wenezuelski przywódca Nicolas Maduro i jego żona "zostali ujęci i wywiezieni z kraju".
Tekst jest aktualizowany
W sobotę około godz. 2 nad ranem czasu lokalnego (godz. 7 w Polsce) w stolicy Wenezueli, Caracas, słychać było kilka eksplozji i nisko przelatujące samoloty - wynikało z relacji mediów i mieszkańców miasta publikowanych w internecie.
Wśród zaatakowanych celów były prawdopodobnie Fort Tiuna w Caracas, gdzie mieści się resort obrony, baza lotnicza La Carlota oraz szkoła wojskowa w mieście La Guaira – podał portal Infobae, analizując doniesienia z serwisów społecznościowych.
Po godz. 10 w Polsce głos w sprawie ataku zabrał Donald Trump. "Stany Zjednoczone Ameryki przeprowadziły z powodzeniem zakrojony na szeroką skalę atak na Wenezuelę i jej przywódcę, prezydenta Nicolasa Maduro, który wraz z żoną został pojmany i wywieziony z kraju. Operacja ta została przeprowadzona we współpracy z amerykańskimi organami ścigania. Szczegóły wkrótce. Dzisiaj o godz. 11.00 w Mar-a-Lago odbędzie się konferencja prasowa. Dziękujemy za uwagę!" - przekazał we wpisie na Truth Social.
Nie gryzie się w język. "Na budowie najważniejsza jest modlitwa"
Delta Force w akcji
Operację pojmania przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro przeprowadzili żołnierze elitarnej jednostki sił specjalnych armii USA, Delta Force - podała w sobotę stacja CBS News, powołując się na źródła w amerykańskich władzach.
Delta Force to jednostka odpowiedzialna m.in. za misję z 2019 r., w wyniku której zginął ówczesny przywódca Państwa Islamskiego Abu Bakr al-Baghdadi.
- Nie wiemy, gdzie znajduje się Nicolas Maduro i jego żona. Żądamy od rządu USA natychmiastowych dowodów na to, że żyją – powiedziała w sobotę w państwowej telewizji wenezuelskiej wiceprezydentka kraju Delcy Rodriguez
Prezydent Kolumbii Gustavo Petro potępił ataki i zaapelował o zwołanie posiedzenia Organizacji Państw Amerykańskich. Organizacja, założona w 1948 r., zajmuje się promowaniem pokoju na kontynencie.
Wenezuela zapowiada opór
- Wenezuela będzie stawiać opór obecności zagranicznych wojsk – zapowiedział wenezuelski minister obrony Vladimir Padrino w nagraniu wideo opublikowanym w sobotę rano. - Znajdziemy siłę, aby stawić opór - dodał.
Szef resortu ogłosił rozmieszczenie wszystkich sił zbrojnych w celu "przywrócenia porządku i pokoju". Dodał, że amerykańskie ataki trafiły w obszary cywilne, a rząd gromadzi informacje o ofiarach śmiertelnych i rannych.
Senator Mike Lee z kolei stwierdził, że sekretarz stanu Marco Rubio nie przewiduje dalszych działań w Wenezueli.
Kolumbia rozstawia wojsko
Prezydent Kolumbii Gustavo Petro wezwał do zwołania posiedzenia Organizacji Państw Amerykańskich (OPA) oraz Rady Bezpieczeństwa ONZ, w której Kolumbia zasiada od początku roku jako niestały członek.
Petro poinformował też o rozmieszczeniu wojsk na granicy z Wenezuelą, a także wysłaniu tam służb ratunkowych na wypadek masowego napływu uchodźców z Wenezueli.
Hiszpania, która ma tradycyjnie silne interesy w Ameryce Południowej, wezwała do "deeskalacji i umiaru", deklarując gotowość do mediacji "w celu osiągnięcia pokojowego rozwiązania obecnego kryzysu".
Po co Trumpowi kontrola nad Wenezuelą?
Administracja Donalda Trumpa od dłuższego czasu domaga się ustąpienia Maduro. Co Waszyngtonowi daje upadek reżimu?
Jak pisaliśmy w money.pl, zmiana władzy w Caracas może zmienić rozkład sił w Ameryce Łacińskiej. To już gra na znacznie wyższym poziomie niż tylko walka z przemytem narkotyków do USA. Nowe władze w Caracas przychylne Waszyngtonowi oznaczałyby, że USA mogłyby wejść w rolę energetycznego potentata, mogącego nawet konkurować z naftową potęgą Arabii Saudyjskiej.
Mogłyby w tym pomóc potężne zasoby Wenezueli, zaniedbany i osłabiony sankcjami potencjał tego kraju i bliskość amerykańskich rafinerii. Wenezuela posiada potwierdzone rezerwy naftowe na poziomie 303 mld baryłek ropy, co przekłada się na 17,5 proc. światowych zasobów tego surowca - wynika z raportu EBSCO.
Źródło: PAP