Swoją decyzję Trump zamieścił w serwisie Truth Social. Napisał, że "zawarł porozumienie, które znacząco obniży cenę mielonej wołowiny dla pracujących amerykańskich rodzin".
W czasie, gdy pracujemy nad odbudową pogłowia i wspieraniem naszych hodowców, przez najbliższe 90 dni Stany Zjednoczone zezwolą na import do 300 000 ton wołowiny przeznaczonej na mięso mielone, bez naliczania dodatkowej taryfy celnej nakładanej na import poza kontyngentem - poinformował prezydent.
WIDEOKóło, płaskiz i rozbory. Losowe znaki? Nie, to promocja Polski [OPINIA]
W praktyce oznacza to wstrzymanie wyższych stawek, które naliczane są po przekroczeniu określonej wielkości importu. Trump zapowiedział przy tym, że sprowadzone mięso trafi do sprzedaży w cenach o 25 proc. niższych od obecnych rynkowych. Nie podał jednak, z jakich krajów będzie pochodzić.
Rekordowe ceny i presja polityczna
Jak podkreśla "Wall Street Journal", obniżka cen wołowiny należy do priorytetów administracji, która odczuwa presję, by pokazać Amerykanom działania ograniczające inflację cen żywności.
Skala podwyżek jest odczuwalna. W lipcu za kilogram mielonej wołowiny płacono około 15,19 dolara, czyli o 10 proc. więcej niż rok wcześniej. Ceny wspięły się na rekordowy poziom przez zmniejszone pogłowie bydła przy jednoczesnym dużym popycie.