Trump daje zielone światło. 500 proc. ceł na stole
Projekt ostrych sankcji wobec Rosji i ceł na kraje kupujące jej ropę znów wraca na polityczną ścieżkę. Senator Lindsey Graham twierdzi, że Donald Trump dał "zielone światło", co może oznaczać głosowanie w Kongresie już w przyszłym tygodniu.
Republikański senator Lindsey Graham poinformował, że prezydent Donald Trump zgodził się na dalsze procedowanie jego projektu ustawy przewidującej nowe sankcje wobec Rosji oraz wysokie cła na towary z państw kupujących rosyjską ropę. Informację przekazał we wpisie na platformie X po środowym spotkaniu z prezydentem.
Jak napisał Graham, projekt ma być odpowiedzią na brak realnych ustępstw ze strony Moskwy. "Ukraina idzie na ustępstwa w imię pokoju, a Putin tylko gada, wciąż zabijając niewinnych" – stwierdził senator, podkreślając, że ustawa da Trumpowi narzędzia do wywierania presji na takie kraje jak Chiny, Indie czy Brazylia.
Zaliczył bankructwo i powrócił. Mówi szczerze, co go uratowało
Wcześniej nie było zgody Trumpa
Projekt Grahama od miesięcy zalega w senackiej komisji, mimo poparcia 85 z 100 senatorów. Powodem był brak jednoznacznej zgody prezydenta. Sam Graham i inni republikanie już wcześniej ogłaszali "zielone światło" z Białego Domu, lecz Trump później wycofywał poparcie, co budziło sceptycyzm nawet wśród zwolenników sankcji.
Propozycja przewiduje dodatkowe restrykcje wobec rosyjskich firm naftowych, sektora bankowego i tzw. floty cieni, a także cła sięgające nawet 500 proc. na towary z państw kupujących rosyjskie surowce. W tle pojawiają się też działania wykonawcze – w środę siły USA zajęły na Morzu Karaibskim tankowiec M/T Sophia, objęty wcześniej sankcjami.
Równolegle w Izbie Reprezentantów przygotowywany jest podobny, choć złagodzony projekt. Nie przewiduje on zaporowych ceł, lecz obowiązkowe sankcje, m.in. zakaz inwestowania Amerykanów w Rosji i zamknięcie luki pozwalającej na import rosyjskiej ropy przetwarzanej w innych krajach.
Sceptycyzm studzą jednak Demokraci. Kongresmen Mike Quigley przyznał w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że jeszcze niedawno wierzył w szybkie przyjęcie ustawy, lecz obecnie jest "pesymistą". Jego wypowiedź padła jednak przed ogłoszeniem przez Grahama zgody Trumpa.
Źródło: PAP