"Trump natychmiast zapłacił za ten uścisk dłoni". Ekspert nie zostawia suchej nitki

Szczyt na Alasce nie przyniósł przełomu, a gesty, które Donald Trump uczynił w kierunku rosyjskiego przywódcy wzbudziły kontrowersje i krytykę, także w jego partii. "Trump stał się narzędziem Putina" - ocenił dr Sławomir Dębski, ekspert ds. strategii z Kolegium Europejskiego Natolin.

Serdeczny uścisk dłoni Trumpa i Putina przejdzie do historiiSerdeczny uścisk dłoni Trumpa i Putina przejdzie do historii
Źródło zdjęć: © Getty Images, X | Andrew Harnik
Marcin Walków

Po trwających ponad 2,5 godz. rozmowach na Alasce Donald Trump i Władimir Putin nie ogłosili żadnych konkretów. "Nie ma porozumienia, dopóki wszystko nie będzie uzgodnione" - oświadczył Donald Trump. Prezydent USA powiedział, że zgodzili się z Władimirem Putinem w wielu sprawach, ale kilka ważnych kwestii pozostało nierozwiązanych. Putin wyraził nadzieję, że porozumienie z Trumpem pozwoli na odnowienie więzi biznesowych z USA.

Bolesne jest patrzeć, jak Putin gra ślepego i głuchego przywódcę wolnego świata jak uczniaka. Spotkanie, którego zażądał Putin, nigdy nie dotyczyło zawieszenia broni, lecz wymuszenia kapitulacji. Jego warunki były jasne: Ukraina musi na zawsze pogodzić się z utratą okupowanych terytoriów, a Ameryka musi tę kradzież zalegalizować.

Dr Sławomir Dębski, ekspert strategii i polityki zagranicznej z Centrum Europejskiego Natolin, we wpisie na platformie X

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

"Trump stał się narzędziem Putina"

Kontrowersje wzbudziły już pierwsze chwile po tym, jak Putin postawił stopę na ziemi. Donald Trump powitał go oklaskami, serdecznie ściskał jego dłoń, po czym - niespodziewanie - zaprosił do wspólnej podróży "Bestią", czyli pancerną limuzyną głowy państwa.

"Trump natychmiast zapłacił za ten uścisk dłoni: poświęcił relacje z Indiami, wstrzymał sankcje wobec Rosji, które miały wejść w życie 8 sierpnia, i rozwinął czerwony dywan dla przestępcy. To nie jest przywództwo – to upokorzenie" - dodał.

"Teraz Trump stał się narzędziem Putina. Będzie naciskał na Zełenskiego, by pogodził się z utratą terytorium. A kiedy Zełenski przegra w kolejnych wyborach, Putin osiągnie wszystko: osłabi Ukrainę, skompromituje Amerykę i przygotuje się na kolejny akt agresji – ponownie przeciwko Ukrainie lub innemu sąsiadowi Rosji. Nie będzie rozejmu, nie będzie pokoju. Dla Ukrainy opór jest lepszy niż kapitulacja. Tymczasem Ameryka potyka się o własne nogi. Jedynym rozwiązaniem dla Europejczyków jest uzbrojenie się. Hannibal jest u bram" - ostrzegł dr Dębski.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl