Trump odwołuje wizytę. Rozmowy z Iranem wstrzymane
Planowane rozmowy USA z Iranem w Pakistanie nie doszły do skutku. Donald Trump odwołał wizytę swoich wysłanników, choć wcześniej zapowiadano możliwość porozumienia. Irańska delegacja opuściła już Islamabad i kontynuuje konsultacje w regionie.
Planowana druga runda negocjacji między USA a Iranem nie doszła do skutku. Donald Trump powiedział Fox News, że odwołał podróż Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera do Pakistanu. Jednocześnie delegacja Iranu z ministrem spraw zagranicznych Abbasem Aragczim opuściła Islamabad. W efekcie rozmowy obu stron nie zostały wznowione.
Według wcześniejszych zapowiedzi Białego Domu amerykańscy wysłannicy mieli udać się do Pakistanu na spotkanie z Irańczykami. Rzeczniczka Karoline Leavitt informowała, że rozmowy mogą dotyczyć porozumienia kończącego konflikt. Ostatecznie jednak nie doszło nawet do bezpośredniego kontaktu delegacji.
Prezydent USA Donald Trump w sobotę powiedział serwisowi Axios, że odwołanie wyjazdu jego wysłanników do Pakistanu nie oznacza wznowienia operacji zbrojnej przeciwko Iranowi. - Nie. To nie oznacza tego. Nie myśleliśmy jeszcze o tym - odpowiedział Trump, pytany o to, czy odwołanie rozmów oznacza wznowienie wojny.
Axios napisał, że Trump odwołał wyjazd Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera w związku ze "stanowiskiem Irańczyków w czasie negocjacji".
Nie widzę sensu, by wysyłać ich w 18-godzinny lot w obecnej sytuacji. To zbyt długo. Możemy to równie dobrze zrobić przez telefon. Irańczycy mogą do nas zadzwonić, jeśli chcą. Nie będziemy podróżować tylko po to, żeby tam siedzieć - powiedział Trump.
- Mamy wszystkie karty. Nie będziemy tam lecieć, żeby tylko posiedzieć i porozmawiać o niczym - dodał prezydent.
Polska bierze od nich ponad połowę ropy. Tak podnieśli ceny po wybuchu wojny
Iran od początku studził oczekiwania
Strona irańska sygnalizowała wcześniej, że rozmowy w takiej formule są mało prawdopodobne. Rzecznik MSZ Esmail Bagei podkreślał, że w Islamabadzie nie przewidziano spotkania z delegacją USA. Aragczi miał rozmawiać wyłącznie z władzami Pakistanu, a następnie udać się do innych krajów. Taki scenariusz został ostatecznie zrealizowany.
Szef irańskiej dyplomacji spotkał się m.in. z premierem Pakistanu Shehbazem Sharifem. "Odbyliśmy niezwykle serdeczną wymianę poglądów na temat obecnej sytuacji w regionie" – napisał Sharif. Rozmowy dotyczyły także współpracy dwustronnej i kwestii bezpieczeństwa.
Według źródeł Reutersa Aragczi przekazał pakistańskiemu dowództwu odpowiedź Iranu na propozycje USA. Dokument zawierał żądania Teheranu i zastrzeżenia wobec stanowiska Waszyngtonu. Jednocześnie irańskie władze wskazują na brak realnych perspektyw szybkiego porozumienia. Sytuację określono jako pogłębiający się pat dyplomatyczny.
Dodatkowym problemem są sprzeczne komunikaty obu stron. Amerykańskie deklaracje o gotowości do rozmów nie przekładają się na działania. Iran z kolei podkreśla, że konsultuje swoje stanowisko z partnerami, m.in. w Omanie i Rosji.
Atmosfera wokół planowanych rozmów była napięta także w samym Islamabadzie. W mieście wprowadzono szerokie środki bezpieczeństwa, w tym blokady dróg i liczne punkty kontrolne. Ruch został znacząco ograniczony, a nad stolicą patrolowały helikoptery.
Pierwsza runda rozmów USA–Iran odbyła się 11 kwietnia i zakończyła się bez przełomu. Od 8 kwietnia obowiązuje zawieszenie broni, które było już przedłużane.
Źródło: PAP