Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
aktualizacja

UKE ma mieć nowego prezesa. Duże zaskoczenie

1
Podziel się:

Nowym szefem UKE ma zostać Jacek Oko z Politechniki Wrocławskiej. Kandydata wskazał premier Morawiecki. Wniosek trafił już do Sejmu, który ostatecznie powołuje prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Jacek Oko jest technikiem i naukowcem.  To byłby pierwszy prezes UKE z takimi kompetencjami.
Jacek Oko jest technikiem i naukowcem. To byłby pierwszy prezes UKE z takimi kompetencjami.
bEKytSuZ

Do informacji na temat nowego szefa UKE jako pierwsza dotarła "Rzeczpospolita". Według informacji gazety, w piątek rano premier Morawiecki miał wskazać następcę Marcina Cichego, prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Jeśli te informację potwierdzą się oficjalnie, to Jacek Oko będzie szefował urzędowi, który nadzoruje rynek o wartości ponad 40 mld zł.

Zobacz także: Zobacz też: Oszustwo na bon turystyczny. Ekspert przestrzega
bEKytSvb

Wcześniej, wśród kandydatów na to stanowisko najczęściej pojawiało się nazwisko Krzysztofa Dyla. Ten jednak miał zrezygnować z kandydowania z powodów osobistych - donosi gazeta.

Dyl ma jednak pozostać w UKE i odpowiadać w Urzędzie za telekomunikację. "Rzeczpospolitej" nie udało się jednak potwierdzić tych informacji u obu zainteresowanych i w rządzie.

bEKytSvh

A co wiadomo o Jacku Oko? Naukowiec jest związany z Politechniką Wrocławską. Na uczelni pełni funkcję zastępcy kanclerza ds. Informatyzacji i dyrektora Wrocławskiego Centrum Sieciowo-Superkomputerowego.

Jest też pracownikiem dydaktycznym Katedry Telekomunikacji i Teleinformatyki na Wydziale Elektroniki PWr. "Rzeczpospolita" sprawdziła też, jak na tę kandydaturę zareagowali operatorzy telekomunikacyjni.

Okazuje się, że wszyscy są dość zaskoczeni. Najprawdopodobniej Oko będzie pierwszym technikiem i naukowcem w fotelu prezesa UKE.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

bEKytSvC
wiadomości
gospodarka
energetyka
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(1)
Dumny Polak
rok temu
I co... Będzie raportował Sasinowi a ten nawet podpisać się nie potrafi... Ja na miejscu profesora takiej zniewagi bym nie uniósł. Powodzenia profesorze,choc czemu się pchasz do tej brudnej polityki zwłaszcza w wydaniu tak nikczemnych polityków Pis to nie rozumiem.